Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław Skrobacz nie jest już trenerem piłkarzy Ruchu Chorzów

6 listopada 2023, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener Ruchu Chorzów Jarosław Skrobacz
Trener Ruchu Chorzów Jarosław Skrobacz podczas meczu 14. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Lechem Poznań/PAP
Jarosław Skrobacz nie jest już trenerem piłkarzy beniaminka ekstraklasy Ruchu Chorzów. Umowa ze szkoleniowcem została rozwiązana za porozumieniem stron – poinformował klub z komunikacie. Następca nie jest jeszcze znany.

„Niebiescy” w sobotę na wyjeździe przegrali z Lechem Poznań 0:2 i zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Chorzowianie wygrali dotąd jeden z 13 meczów, pięć zremisowali. W najbliższym podejmą 13 listopada na Stadionie Śląskim Radomiaka.

Dwa awanse pod wodzą Skrobacza

14-krotni mistrzowie Polski opuścili najwyższą klasę rozgrywkową w 2017 roku, a później odnotowali jeszcze dwa kolejne spadki. W sezonie 2020/21 zajęli trzecią lokatę w swojej grupie trzecioligowej, rok później weszli do 2. ligi, a przed rokiem na zaplecze ekstraklasy. Tegoroczny awans był ich trzecim z rzędu.

Skrobacz objął drużynę Ruchu 24 czerwca 2021 r., tuż po awansie do drugiej ligi. Pod jego wodzą drużyna zaliczyła dwie kolejne "promocje".

Zabrakło doświadczenia

Debiutujący w ekstraklasie trener wielokrotnie powtarzał, że ponad połowa jego zawodników nigdy nie grała w najwyższej lidze.

Ci chłopcy wchodzą na ten poziom. Poza tym każdy zawodnik ma swój pułap możliwości i może się okazać, że dla niektórych został on osiągnięty w zeszłym sezonie. To normalna kolej rzeczy. My z każdego piłkarza musimy wyciągnąć to, co najlepsze w stu procentach – oceniał u progu rozgrywek.

Stadion w budowie

Chorzowianie od początku roku podejmowali rywali (i świętowali awans) na stadionie w Gliwicach, bo na ich obiekcie trzeba było zdemontować oświetlenie.

Wiosną zapadłą decyzja o budowie nowej areny „Niebieskich”. Na czas realizacji inwestycji drużyna przeniosła się na mogący pomieścić 54 tys. ludzi Stadion Śląski.

W pierwszym spotkaniu Ruch zremisował tam ze Śląskim Wrocław 2:2 w obecności 30 tys. kibiców. Kolejnym przeciwnikiem będzie Radomiak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii dziejów świata. 8/10 to wynik mistrzowski. Zdobędziesz więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj