Mecz w Gdyni zaczął się dla Motoru fatalnie. Już na samym jego początku goście po błędzie bramkarza i jednego z obrońców stracili kuriozalnego gola. Arka długo prowadziła 1:0. Wydawało się, że to gospodarze będą się cieszyć z awansu. Piłkarze z Lublina w końcówce jednak odwrócili losy meczu.
Jakubas stawia na młodego trenera
Po ostatnim gwizdku sędziego w lublinianie cieszyli się jak szaleni ze swojego sukcesu. Na murawie pojawił się nawet właściciel klubu Zbigniew Jakubas. Jeden ze stu najbogatszym Polaków cieszył się razem z piłkarzami.
Miliarder nie ukrywał wielkiej radości, ale jednocześnie podkreślił, że już myśli o grze na najwyższym szczeblu. Jakubas nie chce popełnić błędów ubiegłorocznych beniaminków. ŁKS Łódź i Ruch Chorzów zaledwie po jednym sezonie spadły z Ekstraklasy. Motor nie zamierza wracać do 1. ligi.
W Ekstraklasie nie możemy grać zespołem, który mamy obecnie, ponieważ tak próbował już Ruch oraz ŁKS i te zespoły spadły. Wzmocnienia muszą być, żebyśmy walczyli o miejsce wyżej środka tabeli - powiedział w rozmowie ze sport.pl Jakubas.
Biznesmen zdradził, że nie będzie zmiany na stanowisku trenera. W Ekstraklasie nadal będzie prowadził 31-letni Mateusz Stolarski.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.