Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Glik nie zagra przez pół roku. Fatalna wiadomość dla Cracovii Kraków

22 października 2024, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamil Glik
Kamil Glik/Shutterstock
Rewelacyjnie spisująca się w tym sezonie Cracovia Kraków doznała poważnego osłabienia. Przez najbliższe pół roku w jej składzie nie zobaczymy Kamila Glika. Były obrońca reprezentacji Polski przez najbliższe sześć miesięcy będzie leczył kontuzję. 

Kamil Glik na treningu blokował dośrodkowanie, źle postawił nogę i doznał urazu kolana – powiedział w sobotę, po przegranym 0:2 meczu z Lechem Poznań trener krakowskiego zespołu Dawid Kroczek.

Glik prawdopodobnie zerwał więzadła

Już wiadomo, że kontuzja jest poważna. Przewiduje się, że do gry wróci za około sześć miesięcy – napisała na portalu X rzecznika Cracovii Marzena Młynarczyk-Warwas po przeprowadzonych w poniedziałek badaniach.

37-letni Glik, który w drużynie narodowej rozegrał 103 mecze, przejdzie jeszcze dodatkowe badania, które przesądzą o wyborze metody leczenia. Klub nie podał bardziej precyzyjnych informacji o postawionej diagnozie, ale nieoficjalnie obrońca Cracovii zerwał więzadła w kolanie.

Rakoczy też odpocznie od gry

Kontuzja ta może przesądzić o dalszym kontynuowaniu kariery przez Glika, który z Cracovią ma kontrakt ważny do 30 czerwca przyszłego roku.

Cracovia poinformowała także u kontuzji Michała Rakoczego. Reprezentant Polski U21 w meczu z Niemcami uszkodził sobie mięsień przywodziciela i będzie pauzował 6 tygodni.

Udany początek Cracovii

Absencja obu wymienionych zawodników to spore osłabienie dla Cracovii. "Pasy" bardzo udanie rozpoczęły sezon 2024/25. Piłkarze spod Wawelu po 12. kolejkach w tabeli Ekstraklasy zajmują czwarte miejsce. 

W najbliższą sobotę zmierzy się u siebie z Motorem Lublin. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJakub Kamiński piłkarzem Benfiki Lizbona. Portugalczycy zapłacili za Polka 20 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj