Kamil Glik na treningu blokował dośrodkowanie, źle postawił nogę i doznał urazu kolana – powiedział w sobotę, po przegranym 0:2 meczu z Lechem Poznań trener krakowskiego zespołu Dawid Kroczek.
Glik prawdopodobnie zerwał więzadła
Już wiadomo, że kontuzja jest poważna. Przewiduje się, że do gry wróci za około sześć miesięcy – napisała na portalu X rzecznika Cracovii Marzena Młynarczyk-Warwas po przeprowadzonych w poniedziałek badaniach.
37-letni Glik, który w drużynie narodowej rozegrał 103 mecze, przejdzie jeszcze dodatkowe badania, które przesądzą o wyborze metody leczenia. Klub nie podał bardziej precyzyjnych informacji o postawionej diagnozie, ale nieoficjalnie obrońca Cracovii zerwał więzadła w kolanie.
Rakoczy też odpocznie od gry
Kontuzja ta może przesądzić o dalszym kontynuowaniu kariery przez Glika, który z Cracovią ma kontrakt ważny do 30 czerwca przyszłego roku.
Cracovia poinformowała także u kontuzji Michała Rakoczego. Reprezentant Polski U21 w meczu z Niemcami uszkodził sobie mięsień przywodziciela i będzie pauzował 6 tygodni.
Udany początek Cracovii
Absencja obu wymienionych zawodników to spore osłabienie dla Cracovii. "Pasy" bardzo udanie rozpoczęły sezon 2024/25. Piłkarze spod Wawelu po 12. kolejkach w tabeli Ekstraklasy zajmują czwarte miejsce.
W najbliższą sobotę zmierzy się u siebie z Motorem Lublin.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.