Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Poznań zatrzymany w Gliwicach. Szansa dla grupy pościgowej

29 listopada 2024, 23:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oskar Leśniak i Joel Pereira
Zawodnik Piasta Gliwice Oskar Leśniak (L) i Joel Pereira (P) z Lecha Poznań podczas meczu 17. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Lech Poznań stracił punkty w Gliwicach. Piłkarze tamtejszego Piasta bez swojego kapitana Jakuba Czerwińskiego, ale i bez zaległości finansowych zatrzymali lidera Ekstraklasy remisując z nim w 17. kolejce 0:0. Wpadka "Kolejorza" stwarza szansę przed Jagiellonia Białystok, Rakowem Częstochowa i Cracovii Karków na zmniejszenie straty do podopiecznych Nielsa Frederiksena.

Kądzior odczuwa skutki wślizgu Podolskiego

O uregulowaniu wszelkich należności wobec zawodników mówił dzień przed spotkaniem trener Piasta Aleksandar Vukovic, podkreślając, że taka sytuacja dawno nie miała miejsca. 

Czerwiński został zawieszony na trzy spotkania ligowe za czerwoną kartkę, jaką zobaczył tydzień wcześniej pod koniec derbów z Górnikiem. W piątek zabrakło też kontuzjowanego ofensywnego pomocnika gliwiczan Damiana Kądziora, który odczuwa skutki agresywnego ataku wślizgiem Lukasa Podolskiego. 

Lech do przerwy nie zagroził bramce Piasta

Murowanym faworytem starcia był Lech, który w poprzednich kolejkach pokonał Legię Warszawa 5:2 i GKS Katowice 2:0. Gospodarze mieli na koncie dwie porażki z rzędu (2:3 z Motorem Lublin i 0:1 z Górnikiem Zabrze).

W pierwszej połowie groźniejsze były akcje gliwiczan. Bramkarz Lecha obronił mocne uderzenia Miłosza Szczepańskiego i Fabiana Piaseckiego. Po jednej z kontr Piasta obok słupka bramki posłał piłkę Jakub Lewicki. W 19. minucie kibice zespołu trenera Vukovica przeżyli krótką chwilę radości, kiedy do siatki przyjezdnych trafił Piasecki, ale – jak się okazało – ze „spalonego” i gol nie został uznany.

Lechici przed przerwą ani raz nie zagrozili bramce Frantiska Placha, co zapewne mocno zdziwiło liczną „delegację” przyjezdnych kibiców.

W drugiej połowie Lechowi zabrakło skuteczności

Po zmianie stron goście w ataku pozycyjnym starali się rozmontować defensywę cofniętego rywala. Udało się to dwa razy, ale zabrakło skuteczności. W 64. minucie strzał Joela Pereiry z linii pola karnego obronił Plach, a 10 minut później niecelnie z bliska uderzył Afonso Sousa.

Skupieni na obronie gliwiczanie wyprowadzili kilka akcji zaczepnych, ale tylko uderzenie Tihomira Kostadinova z daleka było celne i na tyle lekkie, że bez trudu poradził sobie z nim Bartosz Mrozek.

Piast Gliwice - Lech Poznań 0:0
Żółta kartka - Piast Gliwice: Michał Chrapek, Fabian Piasecki, Grzegorz Tomasiewicz, Tomas Huk, Filip Karbowy. Lech Poznań: Bartosz Salamon, Antonio Milic, Antoni Kozubal
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Widzów: 5 324
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Arkadiusz Pyrka, Miguel Nobrega, Miguel Munoz, Tomas Huk - Miłosz Szczepański (69. Andreas Katsantonis), Tihomir Kostadinov, Grzegorz Tomasiewicz (79. Filip Karbowy), Jakub Lewicki (79. Igor Drapiński) - Michał Chrapek (58. Jorge Felix), Fabian Piasecki (58. Maciej Rosołek)
Lech Poznań: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Bartosz Salamon, Antonio Milic, Michał Gurgul - Ali Gholizadeh (46. Bryan Fiabema), Radosław Murawski, Afonso Sousa (76. Filip Szymczak), Antoni Kozubal (64. Filip Jagiełło), Patrik Walemark (76. Dino Hotic) - Mikael Ishak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj