Piłkarze Jagiellonii do stolicy Bułgarii udali się w bardzo dobrych nastrojach. Jagiellonia wygrała ostatnie trzy mecze i w czwartkowy wieczór miała szansę na przedłużenie zwycięskiej serii. Zadanie nie było jednak łatwe, bo gospodarze w obecnym sezonie na krajowym podwórku jeszcze nie przegrali, a w Lidze Europy na swoim koncie mieli remis, porażkę i wygraną. Dziś dołożyli kolejny komplet punktów.
Jagiellonia nie wykorzystała okazji
Eksperci przed pierwszym gwizdkiem sędziego spodziewali się, że pojedynek Lewskiego z Jagiellonią będzie mecze tzw. faz przejściowych i faktycznie tak było. Od początku do końca spotkania gra co chwila przenosiła spod jednego pola karnego pod drugie.
W pierwszej połowie najlepszą okazję do strzelenia gola dla gości miał Kajetan Szmyt. Skrzydłowy Jagiellonii znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Tuż przed zejściem do szatni na przerwę otworzyć wynik mógł jeszcze Jeremy Agbonifo, ale i on nie trafił do siatki.
Stoyanchov autorem zwycięskiego gola
Po zmianie stron najbliżej zdobycia bramki był Ousmane Sow. Po jego uderzeniu piłka o centymetry minęła słupek bramki rywali. Niewykorzystane okazje zemściły się na Jagiellonii w 83. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zwycięskiego gola głową strzelił Steven Stoyanchov.
Na półmetku fazy ligowej drużyna z Białegostoku ma na swoim koncie tylko trzy punkty. O awans do rundy play-off będzie bardzo ciężko, bo piłkarzy z Podlasia czekają mecze z Sunderlandem, Crystal Palace i Olympique Lyon.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
