Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Europy: Liverpool lub Sevilla przegrają pierwszy finał

16 maja 2016, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trening piłkarzy Liverpoolu
Trening piłkarzy Liverpoolu/PAP/EPA
W środę w Bazylei Liverpool lub Sevilla poniosą pierwszą w historii porażkę w finale piłkarskiej Ligi Europy lub poprzednika tych rozgrywek - Pucharu UEFA. Dotychczas w decydujących meczach zanotowały komplet zwycięstw: Sevilla cztery, a "The Reds" - trzy.

Zespół z Hiszpanii jest samodzielnym rekordzistą pod względem liczby triumfów w mniej prestiżowym europejskim pucharze, którego historia sięga lat 70. poprzedniego stulecia. Liverpool dzieli drugie miejsce z Juventusem Turyn i Interem Mediolan.

Sevilla po trofeum sięgała "seriami" - najpierw w latach 2006-07, a później 2014-15. Przed rokiem, gdy w finale w Warszawie ekipa z Andaluzji pokonała Dnipro Dniepropietrowsk 3:2, jedną z bramek zdobył Grzegorz Krychowiak, który najprawdopodobniej zagra także w środę.

- zapewnił pomocnik reprezentacji Polski, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Krychowiak dodał, że cały zespół zamierza czerpać przyjemność z finału, ale priorytetem jest zwycięstwo.

- powiedział Polak.

Triumf w środowym finale to jedyna szansa Sevilli na udział w Lidze Mistrzów, ale w identycznej sytuacji jest Liverpool. Podopieczni niemieckiego szkoleniowca Juergena Kloppa zajęli dopiero ósme miejsce w angielskiej ekstraklasie; Sevilla zakończyła sezon na siódmej pozycji w Primera Division.

- zapowiedział Klopp.

W sprawdzianach przed starciem w Bazylei żadna z drużyn nie zachwyciła w ostatniej kolejce rodzimych lig. Zespół Krychowiaka przegrał w Kraju Basków z Athletic Bilbao 1:3, a Liverpool zremisował na wyjeździe z West Browmich Albion 1:1. Co zrozumiałe, finaliści LE zagrali w częściowo rezerwowych składach, m.in. Krychowiak na murawę wszedł dopiero po przerwie.

- ocenił kapitan "The Reds" Jordan Henderson. Jego występ nie jest jednak pewny, ponieważ ostatnio długo leczył kontuzję.

Finałowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 20.45. Liverpool i Sevilla w meczu o stawkę zmierzą się po raz pierwszy. Arbitrem będzie Szwed Jonas Eriksson.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj