Dziennik Gazeta Prawana logo

Loris Karius znów zaliczył koszmarny błąd. Pech nie opuszcza byłego bramkarza Liverpoolu

5 października 2018, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Loris Karius
Loris Karius/PAP/EPA
Liverpool być może pokonałby Real Madryt w finale Ligi Mistrzów, gdyby tamtego dnia w jego bramce nie stał Loris Karius. Fatalne błędy Niemca sprawiły jednak, że trofeum pojechało do stolicy Hiszpanii. 25-letni golkiper latem zmienił klub, ale pech nadal go nie opuszcza.

Karius z Liverpoolu przeniósł się do tureckiego Besiktasu. W meczu drugiej kolejki Ligi Europejskiej jego nowy zespół mierzył się z Malmoe. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem szwedzkiej drużyny 2:0. Przy jednym z goli dla gospodarzy wielki udział miał bramkarz gości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj