Klub Kamila Glika nie ukrywa, że w związku z niedawnymi zamachami terrorystycznymi i próbą puczu boi się o bezpieczeństwo swoich piłkarzy. - Rywale zażądali od nas gwarancji bezpieczeństwa i my jesteśmy w stanie zapewnić ich, że spotkanie będzie przebiegało bez zakłóceń - skomentował Suat Kilic, turecki Minister Młodzieży i Sportu.

Reklama

Kilic dodał, że "Monaco wystąpiło z kolejnymi żądaniami". - Cóż, pragnę przypomnieć sportowej społeczności, że Euro 2016 we Francji odbywało się w czasie wprowadzonego przez rząd stanu wyjątkowego, a podczas meczów po ulicach Paryża chodzili uzbrojeni po zęby przedstawiciele służb bezpieczeństwa - powiedział turecki polityk.