Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów: Legia w rewanżu z AS Trencin chce uniknąć błędów z Płocka

2 sierpnia 2016, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adam Hlousek
Adam Hlousek/PAP
Trener piłkarzy Legii Warszawa Besnik Hasi podkreślił, że jego podopieczni nie mogą zagrać w rewanżu ze słowackim AS Trencin w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, jak w ostatnim spotkaniu ligowym z Wisłą Płock, kiedy na początku stracili dwie bramki.

Przed tygodniem mistrzowie Polski wygrali w Żylinie 1:0 po bramce Nemanji Nikolicia.

"W pierwszym meczu AS Trencin pokazał, że jest dobrym zespołem. W jego ofensywie grają szybcy i dobrze wyszkoleni technicznie piłkarze. Na pewno jednak będą wspierać nas nasi kibice. Mamy przewagę w postaci jednego gola oraz tego, że zagramy na naturalnej nawierzchni. Jednak jednobramkowa przewaga to niebezpieczny wynik. Spodziewamy się, że rywale będą atakować od początku" - powiedział Hasi na wtorkowej konferencji prasowej.

Trzy dni po meczu w Żylinie "Wojskowi" ze sporymi problemami pokonali w Płocku Wisłę 3:2. Po 10 minutach przegrywali bowiem 0:2.

"Moi piłkarze nie mieli czasu, aby się zregenerować. Być może dlatego zabrakło nam koncentracji. Byłem jednak zadowolony z charakteru i mentalności. Chciałbym widzieć taką waleczność w każdym meczu. Jestem jednak pewny, że w europejskich pucharach nie będziemy mieli takich problemów. Mistrz Słowacji to bardziej wymagający zespół niż Wisła Płock, dlatego moja drużyna musi być skoncentrowana przez cały mecz" - ocenił Albańczyk.

W ubiegłym tygodniu kontrakt z Legią podpisał Steeven Langil. Szkoleniowiec przyznał jednak, że to nie koniec wzmocnień stołecznego zespołu.

"Cały czas nad tym pracujemy. Na pewno na tym etapie brakuje nam kreatywności, ale najważniejsze, że jako zespół cały czas się rozwijamy. Pod koniec sierpnia drużyna może wyglądać zupełnie inaczej pod wieloma względami. Jednak nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Najważniejszy jest kolejny mecz" - podkreślił szkoleniowiec mistrza Polski.

W konferencji wziął udział również Michał Kopczyński, który na początku sezonu zyskał zaufanie albańskiego szkoleniowca.

"AS Trencin jest przewidywalną drużyną, w której w większości występują młodzi zawodnicy. Są jednak odważni i kreatywni, a w każdej chwili potrafią zrobić dużo zamieszania jednym zagraniem. Wystarczy chwila nieuwagi, żeby nas zaskoczyli. Nie będziemy mogli dopuszczać do stałych fragmentów gry, a jeżeli już do nich dojdzie, to musimy być skuteczniejsi niż w Płocku" - powiedział Kopczyński.

Po odejściu Ariela Borysiuka 24-letni pomocnik z powodzeniem występuje w środku pola.

"Zacząłem pełnić ważną funkcję w zespole i świetnie się z tym czuję. Czekałem na to wiele lat" - dodał Kopczyński.

Początek meczu przy Łazienkowskiej o godz. 20.45.

Aby zagrać w fazie grupowej Champions League, mistrzowie Polski muszą pokonać zespół z Trenczyna, a następnie przebrnąć przez kolejną rundę. Jeśli wyeliminują mistrza Słowacji i odpadną w 4. rundzie kwalifikacji LM, zagrają w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj