Dziennik Gazeta Prawana logo

Grabara nie zatrzymał Manchesteru City. Skromna wygrana Realu w Lidze Mistrzów [WIDEO]

13 lutego 2024, 22:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
 FC Kopenhaga - Manchester City
Kamil Grabara w meczu z Manchesterem City trzy razy wyjmował piłkę z siatki/PAP/EPA
Kamil Grabara robił w bramce co mógł. Gdyby nie on, to zwycięstwo Manchesteru City nad FC Kopenhagą w pierwszym meczu 1/8 Ligi Mistrzów byłoby jeszcze wyższe. Goście wygrali 3:1 i wydaje się, że rewanż będzie formalnością. 

Polski bramkarz pierwszy raz swoim kunsztem musiał się wykazać już w 7. minucie. W efektowny sposób obronił strzał głową Rubena Diasa.

Trzy minuty później Grabara już skapitulował. Kevin De Bruyne został idealnie obsłużony podaniem przez Phila Fodena i płaskim strzałem, tuż przy dalszym słupku umieścił piłkę w siatce zespołu ze stolicy Danii. 

Po strzeleniu gola przewaga gości jeszcze wzrosła. Gra toczyła się praktycznie tylko na połowie gospodarzy. Manchester City zamykał FC Kopenhagę w jej własnym polu karnym. 

W 29. minucie w ekwilibrystyczny sposób Grabarę próbował pokonać Erling Haaland. Piłka po jego strzale przeleciała daleko od bramki. 

Kiedy wszyscy oczekiwali kolejnych goli dla ekipy z Wysp Brytyjskich, nieoczekiwanie do remisu doprowadzili miejscowi. W 34. minucie błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Ederson. Podanie brazylijskiego golkipera przeciął Mohamed Elyounoussi, a po chwili precyzyjnym strzałem wyrównał Magnus Mattsson. 

Zimny prysznic szybko podziałał na przyjezdnych. Podopieczni Pepa Guardioli zdołali zdobyć drugą bramkę jeszcze przed przerwą. Dokładnie w tuż po upływie 45. regulaminowych minut na listę strzelców wpisał się Bernardo Silva. 

W drugiej połowie obraz gry nie odbiegał od tego co widzieliśmy przed przerwą. Piłka była głównie w posiadaniu piłkarzy z Manchesteru. 

Swoją przewagę udokumentowali oni jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Wynik meczu na 3:1 ustalił Foden. 

W drugim wtorkowym meczu Real Madryt pokonał na wyjeździe RB Lipsk 1:0. Gola dla "Królewskich" strzelił Brahim Diaz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWypadek wojskowej ciężarówki. Dwóch żołnierzy trafiło do szpitala »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj