Kozłowski dwa razy trafił do siatki
Goście świetnie rozpoczęli mecz. Już po dziesięciu minutach prowadzili 2:0. Piłkarze Gaziantep FK nie spoczęli jednak na laurach i przed przerwą strzelili jeszcze dwa gole. Autorem obu bramek był Kozłowski.
Były gracz Pogoni Szczecin pierwszy raz do siatki rywali trafił w 34. minucie. Polak popisał się indywidualną akcją, którą zakończył skutecznym uderzeniem z lewej nogi.
Drugi raz Kozłowski wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy. Akcja była podobna do poprzedniej. Tym razem jednak Polak umieścił piłkę pod poprzeczką bramki rywali.
Tobiasz wyczuł intencję strzelca
Gospodarze w pierwszej połowie spotkania mieli świetną okazję do strzelenia gola. W 30. minucie sędzia podyktował dla nich rzut karny. Do piłki ustawionej na "wapnie" podszedł Novatus Miroshi. Tobiasz wyczuł intencję strzelca i obronił jedenastkę.
Gaziantep z siedmioma punktami na koncie jest piąty w tabeli. Prowadzi Galatasaray z dorobkiem 10 "oczek".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
