Historyczna nominacja dla norweskiego klubu
Prestiżowy plebiscyt organizowany przez „France Football”, obecnie we współpracy z UEFA, obejmuje również kategorię „męska drużyna roku”. Wśród nominowanych znalazło się Bodø/Glimt, które o nagrodę powalczy z Arsenalem, Bayernem Monachium, Flamengo i Paris Saint-Germain.
Norweskie media podkreślają, że to wydarzenie bez precedensu. Bodø/Glimt jest pierwszym klubem z Norwegii, który trafił do tak prestiżowego grona.
Sukces robi tym większe wrażenie, że zespół pochodzi z około 50-tysięcznego miasta położonego za kołem polarnym, a jego stadion może pomieścić zaledwie około ośmiu tysięcy widzów.
„Najwięksi w Europie się z nas wyśmiewali, lecz tutaj polegli” – podkreślają norweskie media, przypominając największe europejskie triumfy zespołu.
„Pokazaliśmy, że nie jesteśmy chłopcami do bicia”
Nominacja wywołała ogromne emocje także wewnątrz klubu.
– Ta nieoczekiwana nominacja jest fantastycznym uznaniem naszej pracy i osiągnięć oraz ogromną motywacją do dalszego rozwoju. Pokazaliśmy, że chociaż jesteśmy mali, to nie jesteśmy chłopcami do bicia, a wręcz odwrotnie – powiedział dyrektor Bodø/Glimt Frode Thomassen.
Radości nie krył również trener Kjetil Knutsen.
– To tak ogromne wyróżnienie, że aż trudno uwierzyć. Nie mam słów i mogę tylko krzyknąć: „wow”! – przyznał szkoleniowiec.
Giganci przekonali się o sile Bodø/Glimt
Kapituła nagrody zwróciła uwagę przede wszystkim na znakomite wyniki Norwegów w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Bodø/Glimt potrafiło zremisować z Borussią Dortmund i Tottenhamem, a także pokonać Manchester City oraz Atletico Madryt. Szczególne wrażenie zrobiły dwa zwycięstwa nad Interem Mediolan w 1/16 finału rozgrywek. W uzasadnieniu nominacji podkreślono, że norweski klub udowodnił, iż nie jest już rywalem, z którym europejscy potentaci mogą zakładać łatwe zdobycie punktów, lecz zespołem zdolnym regularnie sprawiać problemy największym.
„Żółta horda” podbija Europę
Fenomen Bodø/Glimt nie ogranicza się jednak wyłącznie do boiska. W poprzednim sezonie światowe media wiele miejsca poświęcały również kibicom klubu.
Fani nazywani z powodu klubowych barw „żółtą hordą” tysiącami podróżowali za zespołem po Europie. Szczególnie wymowny był rewanżowy mecz z Interem Mediolan. Do stolicy Lombardii miało pojechać około 10 procent mieszkańców Bodø.
