Jestem odpowiedzialny za drużynę, zwłaszcza wtedy, gdy przegrywa. Zwycięstwo ma wielu ojców, wszyscy świętowaliśmy w poprzednim sezonie zdobycie Pucharu Króla, ale niepowodzenie leży tylko po mojej stronie. Taki jest futbol - powiedział Mourinho po porażce z Barceloną.

Reklama

W środę wieczorem Real prowadził do przerwy po golu Cristiano Ronaldo, ale w drugiej połowie zwycięstwo gościom zapewnili Carles Puyol i Eric Abidal.

Przed rewanżem na Camp Nou obrońcy trofeum są w bardzo niekorzystnej sytuacji, choć zespół z Madrytu może się pochwalić obecnie serią 11 kolejnych wygranych na obcych boiskach.

Chcieliśmy utrzymać wynik 1:0, to byłby dobry rezultat w kontekście rewanżu. Liczyłem, że po przerwie będziemy mieć więcej okazji do kontrataku. Mimo porażki sprawa awansu jest ciągle otwarta, ale czeka nas bardzo trudne zadanie - przyznał Mourinho, przy okazji bardzo chwaląc za występ Hamita Altintopa i Ricardo Carvalho.

Jednocześnie Portugalczyk podkreślił, że rozgrywki Pucharu Króla nie są dla niego priorytetem.

Już wcześniej mówiłem, że walkę o krajowy puchar traktujemy jak trzecią pod względem ważności. Nic się pod tym względem nie zmieniło. Dla nas najistotniejsza jest liga, dlatego myślimy już tylko o najbliższym meczu z Athletic Bilbao. Musimy się przygotować jak najlepiej - zapowiedział Mourinho.