Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska: Fabiański pokonany trzy razy. Arsenal wygrał ze Swansea i dogonił Manchester City

15 października 2016, 18:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arsenal - Swansea
Arsenal - Swansea/PAP/EPA
W sobotnim meczu angielskiej ekstraklasy piłkarze Manchesteru City zremisowali u siebie z Evertonem 1:1. Utrzymali prowadzenie w tabeli, ale Arsenal Londyn wyprzedzają tylko lepszą różnicą bramek. "Kanonierzy" pokonali na własnym stadionie Swansea City 3:2.

Manchester City sezon 2016/17 rozpoczął od dziesięciu zwycięstw z rzędu, wliczając wszystkie rozgrywki. Maszyna prowadzona przez trenera Josepa Guardiolę najwyraźniej się jednak zacięła, bo trzech ostatnich meczów wygrać nie zdołała.

Za sobotnie niepowodzenie słynnego szkoleniowca trudno winić, gdyż jego podopieczni zmarnowali dwa rzuty karne. W pierwszej połowie prowadzenie gospodarzom mógł dać Kevin De Bruyne, ale strzał Belga obronił Maarten Stekelenburg. Natomiast w 70. minucie holenderski bramkarz zatrzymał uderzenie z jedenastu metrów Sergio Aguero.

Bramkę dla gości w 64. minucie zdobył Romelu Lukaku, a w 72. wyrównał Nolito.

Arsenal natomiast do triumfu poprowadził Theo Walcott, który dwukrotnie pokonał Łukasza Fabiańskiego w pierwszej połowie, w odstępie zaledwie siedmiu minut. Mimo prowadzenia "Kanonierom" nie grało się jednak łatwo. Jeszcze przed przerwą kontaktowego gola dla "Łabędzi" zdobył Gylfi Sigurdsson.

W drugiej połowie na bramkę Mesuta Oezila dla gospodarzy szybko odpowiedział Borja Baston, a przez ostatnie 20 minut londyńczycy bronili korzystnego wyniku w dziesiątkę, bo czerwoną kartką został ukarany Granit Xhaka.

Arsenal na drugie miejsce awansował kosztem lokalnego rywala - Tottenhamu Hotspur. "Koguty" tylko zremisowały na wyjeździe z West Bromwich Albion 1:1. Prowadzenie gospodarzom w 82. minucie dał były piłkarz Tottenhamu Nacer Chadli. Tuż przed końcem meczu wyrównał Delle Alli.

Ósma seria spotkań zaczęła się od konfrontacji Chelsea Londyn z Leicester City. Mecz mistrza Anglii z sezonu 2014/15 z broniącymi tytułu "Lisami" okazał się jednostronnym widowiskiem. "The Blues" wygrali 3:0, a bramki zdobywali Diego Costa, Eden Hazard i Victor Moses. W kadrze gości zabrakło Bartosza Kapustki oraz Marcina Wasilewskiego.

Powody do zadowolenia miał za to Artur Boruc. Jego AFC Bournemouth pokonało na własnym stadionie Hull City aż 6:1.

W poniedziałek z prowadzącą dwójką punktami może się zrównać Liverpool. W ciekawie zapowiadającym się meczu podopieczni trenera Juergena Kloppa podejmą Manchester United.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj