"Mundo Deportivo" podało, że wstępne porozumienie Polaka z "Królewskimi" jest efektem dwóch spotkań z kierownictwem Realu, jakie w imieniu Lewandowskiego odbył jego agent Pini Zahavi. Madrycki klub miał podczas negocjacji reprezentować Jose Angel Sanchez, uchodzący za najbliższego współpracownika prezesa Florentino Pereza.

Reklama

Ustalono podstawowe punkty przyszłego kontraktu z Realem Madryt, który miałby obowiązywać przez dwa lata, z opcją przedłużenia o kolejny rok, poprawiając ostentacyjnie umowę, jaką piłkarz miał z bawarskim klubem - napisało "Mundo Deportivo".

Informacje hiszpańskiej gazety, zostały szybko zdementowane przez władze Realu. Niemiecki dziennik "Muenchener Merkur" cytuje treść SMS-a, jakiego do szefa Bayernu Karla-Heinza Rummenigge wysłał prezes "Królewskich" Florentino Perez: To, co piszą gazety, nie jest prawdą. Nie jesteśmy zainteresowani waszym piłkarzem.

Informacja o możliwej przeprowadzce "Lewego" do Madrytu pojawia się co jakiś czas od 2013 r., kiedy w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów Polak, jeszcze jako zawodnik Borussii Dortmund, strzelił "Królewskim" cztery bramki. Mecz zakończył się wygraną niemieckiej ekipy 4:1.

Pod koniec lutego spekulacje odżyły po zmianie przez Polaka agenta. Został nim izraelski menedżer Pini Zahavi, który w ubiegłym roku sfinalizował przejście Brazylijczyka Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain za rekordową sumę 222 mln euro.

Specjalizujący się w piłkarskich transferach portal Fichajes.com ocenił, że ewentualna walka o Polaka nastąpi między Realem i PSG, a w grę miałaby wchodzić kwota 160 mln euro.

Reklama