- powiedział Francuz na zwołanej w trybie pilnym konferencji prasowej w Madrycie.
Podkreślił, że "robi to dla całej społeczności Realu" i w trosce, by drużyna nadal mogła odnosić największe sukcesy.
- dodał Zidane.
- zaznaczył znakomity w przeszłości piłkarz, który prowadził "Królewskich" od 4 stycznia 2016 roku, kiedy przejął zespół po Rafaelu Benitezie.
Jak poinformował, nie jest obecnie zainteresowany pracą szkoleniowca w żadnym klubie i w przyszłym sezonie kibice nie zobaczą go na ławce trenerskiej.
Obecny na konferencji prasowej prezes Realu Florentino Perez podkreślił, że rezygnacja Zidane'a to "całkowicie niespodziewana decyzja", choć przyznał, że dowiedział się o niej w środę.
- powiedział Perez.
Wspomniał, że pamięta dzień, w którym odwiedził dom Zidane'a, by podpisać z nim kontrakt jako zawodnikiem. - podsumował szef klubu.
Wiadomość o rezygnacji Zidane'a wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Kapitan Realu Sergio Ramos zwrócił uwagę, że Zidane zarówno jako piłkarz, jak i teraz jako trener opuszcza klub "będąc na szczycie".
- podsumował Ramos i dodał, że w ten sposób kończy się jeden z najbardziej udanych okresów w historii "Królewskich".
- napisał na Twitterze niemiecki pomocnik Realu Toni Kroos.
Zidane po raz pierwszy w krótkiej karierze trenerskiej był szkoleniowcem zespołu z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wcześniej pracował jako asystent, gdy opiekunem "Królewskich" był Włoch Carlo Ancelotti, a także pracował z drużyną rezerw tego klubu.
Pod wodzą Francuza, który 23 czerwca skończy 46 lat, sięgnął po dziewięć trofeów. Zdobył mistrzostwo kraju i Superpuchar Hiszpanii, dwa razy Superpuchar Europy i klubowe mistrzostwo świata, ale przede wszystkim trzykrotnie z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów. Od kiedy w tej formule toczy się rywalizacja o Puchar Europy, czyli od 1992 roku, wcześniej żadnemu klubowi nie tylko nie udało się zwyciężyć w trzech kolejnych edycjach, ale nawet obronić trofeum.
Za osiągnięcia w 2017 roku (m.in. LM, mistrzostwo i Puchar Hiszpanii) Zidane został uznany przez FIFA najlepszym trenerem świata.
Ostatni sezon hiszpańskiej ekstraklasy Real zakończył na trzecim miejscu w tabeli, 17 punktów za najlepszą Barceloną oraz trzy za lokalnym rywalem - Atletico.
Odejście Zidane'a może być częścią większej przebudowy zespołu. 26 maja po wygranej z Liverpoolem 3:1 w Kijowie w finale Champions League, największy gwiazdor drużyny z Madrytu Cristiano Ronaldo zasugerował, że może opuścić klub. - przyznał Portugalczyk i poinformował, że niedługo wyda w tej sprawie oświadczenie.
Natychmiast po ogłoszeniu decyzji przez Francuza pojawiły się spekulacje, kto mógłby być jego następcą. Według mediów hiszpańskich najwyżej stoją akcje Argentyńczyka Mauricio Pochettino z Tottenhamu Hotspur, bo wraz z jego przyjściem zwiększyłyby się szanse na transfer Harry'ego Kane'a, wokół którego Real mógłby budować nowy zespół. Pojawiają się jednak też nazwiska Juergena Kloppa z Liverpoolu czy innego Niemca Joachima Loewa, który prowadzi obecnie drużynę narodową swojego kraju. Zwolenników ma też Francuz Arsene Wenger, który po 22 latach rozstał się z Arsenalem Londyn.
Zidane był jednym z najlepszych piłkarzy świata przełomu wieków. Trzykrotnie wygrał plebiscyt na Piłkarza Roku FIFA: w 1998, 2000 i 2003 roku. Był kapitanem reprezentacji Francji, gdy zdobywała mistrzostwo świata (1998) i Europy (2000). Osiągnął wiele sukcesów klubowych z Girondins Bordeaux, Juventusem Turyn i Realem Madryt, w którego barwach występował w latach 2001-2006. Z "Królewskimi" zdobył m.in. tytuł mistrza Hiszpanii (2003) oraz triumfował w Lidze Mistrzów (2002).
Z kolei w finale mundialu w Niemczech w 2006 roku miał miejsce incydent z jego udziałem, kiedy uderzył głową w klatkę piersiową włoskiego obrońcę Marco Materraziego i został ukarany czerwoną kartkę.