"Nazwisko 69-letniego Francuza pojawia się coraz częściej na giełdzie potencjalnych szkoleniowców, którzy zastąpiliby dotychczasowego trenera Nico Kovaca" - informuje "Bild" nie podając jednak źródła informacji.

Po sobotnim meczu ligowym, w którym Bayern zremisował u siebie z Fortuną Duesseldorf 3:3, choć prowadził już 2:0 i 3:1, odżyły krytyczne głosy wobec 47-letniego Kovaca, pracującego w Monachium od tego sezonu.

Prezes klubu Uli Hoeness zapewnił, że były reprezentant Chorwacji pozostanie na stanowisku do wtorkowego czasu meczu Ligi Mistrzów z Benfiką Lizbona, co jeszcze nasiliło spekulacje.

"We wtorek zmierzymy się z Benfiką i na ławce trenerskiej z całą pewnością zasiądzie Kovac. Potem musimy przeanalizować zaistniałą sytuację" - powiedział Hoeness w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania "Sueddeutsche Zeitung".

Za kandydaturą pochodzącego z Alzacji i świetnie mówiącego po niemiecku Wengera opowiada się podobno m.in. szef sekcji piłkarskiej bawarskiego klubu Karl-Heinz Rummenigge. Jak przypomniano, Bayern już na początku lat 90. ubiegłego wieku starał się o jego pozyskanie, a sam Rummenigge powiedział o tym przy okazji meczu Ligi Mistrzów z Arsenalem Londyn wiosną 2017.

"Niestety wtedy nic z tego nie wyszło, ponieważ Wenger miał inne plany. Mam wielka sympatię dla niego, bardzo go cenię od długiego czasu" - powiedział w marcu 2017 roku Rummenigge.

Wśród potencjalnych następców Kovaca znajduje się także 51-letni Austriak Ralph Hasenhuettl, który trenował do końca poprzedniego sezonu w RB Lipsk, a teraz pozostaje bez zatrudnienia. Zna dobrze klub z Monachium, bowiem grał w jego drużynie amatorskiej w latach 2002-04 i też ma dobrą opinię u Hoenessa.

Poniedziałkowy "Kicker" z kolei poinformował, że na giełdzie pojawiło się także nazwisko Zinedine'a Zidane'a, który - podobnie jak Hasenhuettl - jest bez pracy po wygraniu z Realem Madryt Ligi Mistrzów trzy razy z rzędu. Z "Królewskimi" 46-letni Francuz Zidane pożegnał się latem tego roku.

Po 12 kolejkach Bundesligi Bayern z 21 punktami plasuje się na piątym miejscu w tabeli. Traci dziewięć punktów do prowadzącej Borussii Dortmund, której zawodnikiem jest Łukasz Piszczek. Podopieczni Kovaca wygrali sześć meczów, trzykrotnie zremisowali i tyle samo razy musieli uznać wyższość rywali. Ich bilans bramkowy to 23-17.