Obaj polscy piłkarze rozegrali w sobotę całe spotkanie. Lewandowski, były napastnik Borussii, strzelił gole po uderzeniach głową - w 26. i 52. minucie. Łącznie w obecnym sezonie Bundesligi ma siedem trafień.

Przy okazji Lewandowski po raz kolejny potwierdził, że dobrze gra mu się przeciwko BVB. W dziewięciu meczach ze swoim byłym klubem zdobył już 12 bramek.

Dla Borussii dwa trafienia, w tym jedno z rzutu karnego, zaliczył Marco Reus. Przy drugiej z tych bramek asystował Piszczek. Gola na 3:2 dla BVB strzelił w 73. minucie wprowadzony z ławki Hiszpan Paco Alcacer. To również jego ósmy gol w sezonie, podobnie jak w przypadku Reusa.

Spotkanie było bardzo ciekawe, zwłaszcza w drugiej połowie. W pierwszej stroną dominującą był Bayern, ale Borussia też miała znakomitą okazję - sytuacji sam na sam nie wykorzystał Reus.

W drugiej połowie znany niemiecki piłkarz spisał się lepiej. Tuż po przerwie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Manuela Neuera właśnie na nim, a w 67. minucie po dośrodkowaniu Piszczka popisał się efektownym strzałem przy słupku.

Dorobek Reusa mógł być jeszcze lepszy, ale nie wykorzystał kilku innych okazji. Raz po jego strzale w idealnej sytuacji piłkę z linii bramkowej wybił Joshua Kimmich.

Bardzo bliski gola był także Alcacer, ale - stojąc tuż przed bramką - niepotrzebnie zwlekał ze strzałem i zdążył go zablokować doświadczony Jerome Boateng. W 73. minucie reprezentant Hiszpanii już się nie pomylił i w sytuacji sam na sam pokonał technicznym strzałem Neuera.

Po drugiej stronie aktywny był m.in. Lewandowski. Oprócz dwóch goli trafił do siatki jeszcze dwukrotnie (m.in. w 90+5. minucie), ale w obu przypadku sędzia słusznie nie uznał bramek z powodu spalonych.

"Zapłaciliśmy za błędy, które popełniliśmy po przyzwoitej pierwszej połowie. Musieliśmy zmagać się z ich szybkością, kiedy atakowali nasze tylne formacje. Wszyscy znamy wynik, ale nie był to zły występ. Zabrakło nam sprytu, aby tutaj zwyciężyć, co było możliwe" - stwierdził Manuel Neuer.

Bayern wystąpił w sobotę m.in. bez kontuzjowanych Arjena Robbena i Thiago Alcantary. To trzecia ligowa porażka obrońców tytułu.

Tymczasem Borussia pod wodzą szwajcarskiego trenera Luciena Favre'a od początku sezonu spisuje się świetnie i nie zmienia tej oceny nawet wtorkowa porażka z Atletico Madryt 0:2 w Lidze Mistrzów, pierwsza tej jesieni. W Bundeslidze dortmundczycy są jedynym niepokonanym zespołem - prowadzą z dorobkiem 27 pkt. Bayern ma 20 i jest trzeci.

Drugie miejsce zajmuje imponująca jesienią Borussia Moenchengladbach (23), która tym razem pokonała na wyjeździe Werder Brema 3:1. Wszystkie bramki dla gości - między 39. i 52. minutą - zdobył sprowadzony latem z Nice Francuz Alassane Plea. On również, podobnie jak Alcacer i Reus, ma osiem goli w obecnym sezonie.