Borussia dominuje w tej części sezonu Bundesligi, pozostając jedyną drużyną bez porażki, świetnie spisuje się również w Lidze Mistrzów. Poprzednich sześć spotkań w obu tych rozgrywkach zakończyła zwycięstwami, a w każdym zdobyła co najmniej trzy gole (łącznie 26).

Hertha jednak wysoko zawiesiła jej poprzeczkę i wywiozła z Dortmundu jeden punkt.

Oba gole dla gospodarzy, w barwach których przez 92 minut grał Łukasz Piszczek i został zmieniony tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego, zdobył wypożyczony latem z Manchesteru City 18-latek Jadon Sancho. Anglik już kandyduje do miana jednego z odkryć sezonu. Na jego trafienia odpowiadał doświadczony Iworyjczyk Salomon Kalou. Tuż przed przerwą wyrównał na 1:1, a już w doliczonym czasie gry drugiej połowy uratował gościom remis, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul francuskiego obrońcy Dana-Axela Zagadou na Daviem Selke.

Piłkarze szwajcarskiego trenera Luciena Favre mają 21 punktów (na 27 możliwych) i o dwa wyprzedzają Bayern, który po kryzysie z początku miesiąca zdaje się wracać na właściwe tory. W sobotę mistrzowie Niemiec pokonali na wyjeździe FSV Mainz 2:1.

Prowadzenie dla gości uzyskał w 39. minucie Leon Goretzka, który bramkarza gospodarzy pokonał strzałem z woleja z 10 m po dośrodkowaniu Joshuy Kimmicha. Krótko po przerwie ten obrońca Bayernu nie upilnował w polu karnym Holendra Jeana-Paula Boetiusa i było 1:1. W 62. minucie zagranie Lewandowskiego, który rozegrał całe spotkanie, na środek pola karnego na gola zamienił Thiago Alcantara i jak się okazało ustalił wynik na 2:1 dla monachijczyków.

Hiszpański pomocnik po raz pierwszy trafił do siatki w 34. minucie, ale arbiter gola nie uznał, gdyż po analizie VAR dopatrzył się w tej akcji chwilę wcześniej faulu Lewandowskiego.

Zespół z Moguncji nie wygrał szóstego kolejnego pojedynku.

Bayern ma dwa punkty więcej niż trzecia Borussia Moenchengladbach, która w piątek 1:3 uległa niżej notowanemu SC Freiburg, oraz Werder Brema, który w niedzielę podejmie Bayer Leverkusen i w przypadku zwycięstwa zostanie wiceliderem.

Bez udziału Jakuba Błaszczykowskiego, którego zabrakło w kadrze meczowej, złą passę przerwali zawodnicy Vfl Wolgfsburg, pokonując wyjeździe zamykającą tabelę Fortuną Duesseldorf 3:0. To ich pierwsze zwycięstwo od 1 września i sześciu ligowych występów bez wygranej. W ekipie beniaminka, która doznała piątej porażki z rzędu, Marcin Kamiński był rezerwowym, a do tej pory występował w podstawowym składzie.

Dzięki trzem punktom "Wilki" awansowały na dziewiątą pozycję w tabeli.