Dziennik Gazeta Prawana logo

Rasistowski skandal w lidze włoskiej. Ancelotti: Następnym razem zejdziemy z boiska

27 grudnia 2018, 11:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Carlo Ancelotti
Carlo Ancelotti/PAP/EPA
Trener Napoli Carlo Ancelotti zagroził, że jego piłkarze opuszczą boisko, jeśli któryś z nich znów będzie narażony na rasistowskie przyśpiewki. We wtorkowym meczu wyjazdowym włoskiej ekstraklasy z Interem Mediolan (0:1) spotkało to Senegalczyka Kalidou Koulibaly'ego.

Atmosfera pojedynku wicelidera tabeli z trzecią drużyną w stawce była napięta, a emocje udzieliły się zawodnikom i kibicom. Koulibaly w ciągu kilku sekund zobaczył pod koniec spotkania dwie żółte kartki - najpierw za faul, a chwilę później za ironiczne oklaski dla sędziego.

Ancelotti bronił swojego podopiecznego, tłumacząc, że obrońca był wcześniej prowokowany rasistowskimi przyśpiewkami kibiców rywali.

"Ten chłopak był na skraju wytrzymałości. To wykształcony piłkarz, który był celem... To, co się wydarzyło tego dnia, było złe. Nie tylko z naszej perspektywy, ale także całego włoskiego futbolu" - podsumował szkoleniowiec zespołu Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego.

Jak dodał, czerwona kartka dla Koulibaly'ego miała znaczący wpływ na losy meczu. Jedyna bramka, strzelona przez gospodarzy, padła bowiem w doliczonym czasie gry.

"Odesłanie Kalidou zdeterminowało przebieg rywalizacji. Byliśmy pod naporem rywali, gdy graliśmy w osłabieniu. Mieliśmy szansę wygrać to spotkanie, ale nie było nam dane" - ocenił.

Szkoleniowiec zaznaczył, że Napoli trzykrotnie apelowało o przerwanie spotkania z powodu rasistowskich przyśpiewek, ale bez efektu.

"Trzy razy podawali komunikat, ale nic się nie zmieniło. Piłkarze byli zdenerwowani. Koulibaly jest zazwyczaj bardzo grzeczny i profesjonalny, ale był obrażany podczas meczu, co trwało mimo naszych interwencji. Następnym razem przerwiemy grę i zejdziemy z boiska, choćby to miało oznaczać przegranie przez nas spotkania" - zapowiedział.

Inter nie skomentował sprawy.

Zgodnie z przepisami w przypadku obrażania zawodnika przez kibiców na tle rasowym powinna zostać podana informacja dla publiczności, że mecz może zostać przerwany. Ostateczna decyzja należy do sędziego.

"Jestem rozczarowany porażką, zwłaszcza że zostawiłem kolegów z drużyny. Ale jestem dumny ze swojego koloru skóry, z tego, że jestem Francuzem, Senegalczykiem, neapolitańczykiem i człowiekiem" - podkreślił Koulibaly, który urodził się we Francji, ale jego rodzice są Senegalczykami i to w reprezentacji tego kraju występuje.

To nie był pierwszy raz, kiedy padł ofiarą rasizmu. Do incydentu na tym tle doszło także podczas meczu z Lazio Rzym w lutym 2016 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj