Prowadzące w tabeli "Juve" pozostaje niepokonane w obecnych rozgrywkach Serie A i pewnie zmierza po ósme z rzędu mistrzostwo. Po tej wygranej ma 66 punktów, aż o 14 więcej niż wicelider z Neapolu, którego barwy reprezentują Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński.

Mimo perspektywy trudnego pojedynku w Champions League, trener turyńczyków Massimiliano Allegri przeciw jednej z najsłabszych ekip w lidze wystawił praktycznie optymalny skład. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w szóstej minucie gospodarze objęli prowadzenie po golu Argentyńczyka Paulo Dybali, który popisał się ładnym uderzeniem zza pola karnego.

W 17. minucie było już 2:0, a po rzucie rożnym w zamieszaniu podbramkowym najczujniej zachował się obrońca Leonardo Bonucci. Wreszcie w 63. minucie rezultat podwyższył jeszcze i - jak się okazało - ustalił Cristiano Ronaldo.

To 19. w sezonie bramka Portugalczyka, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców. Za nim plasują się Fabio Quagliarella z Sampdorii Genua i Kolumbijczyk Duvan Zapata z Atalanty Bergamo - po 16 oraz Krzysztof Piątek z Milanu - 15.

W zespole gości całe spotkanie rozegrał Bartosz Salamon, który został ukarany przez sędziego żółtą kartką.

Piłkarze "Starej Damy" wykonali zadanie, mogą w spokoju przygotowywać się do środowej potyczki z Atletico oraz śledzić wyniki rywali.

Ci najgroźniejsi, czyli Napoli, podejmą w niedzielę Torino. Trzeci w tabeli Inter Mediolan ma już 23 punkty straty do drużyny z Turynu. W niedzielę podejmie na San Siro Sampdorię, prawdopodobnie z Bartoszem Bereszyńskim i Karolem Linettym w składzie.

Piątek o poprawę dorobku bramkowego powalczy w sobotni wieczór w Bergamo, a przeciwnikiem czwartego w tabeli Milanu będzie piąta i mająca o punkt mniej Atalanta. Oba zespoły są niepokonane od sześciu kolejek.