"Stara Dama" już w ubiegłym tygodniu rozwiała wszelkie wątpliwości i zapewniła sobie ósmy z rzędu triumf w ekstraklasie. Za jej plecami trwa natomiast walka o czołową czwórkę - zespoły z tych lokat awansują bezpośrednio do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Dlatego sobotnie spotkanie było ważniejsze dla gospodarzy niż dla turyńczyków. Inter objął prowadzenie w siódmej minucie po imponującym uderzeniu z woleja Belga Radjy Nainggolana. Szczęsny dotknął piłkę rękawicą, ale ta leciała zbyt szybko, aby polski bramkarz mógł skutecznie interweniować.

Juventus wyrównał w 62. minucie, kiedy bramkarza gospodarzy płaskim strzałem z kilkunastu metrów pokonał Ronaldo. Był to 20. gol Portugalczyka w tym sezonie Serie A. Przed nim w klasyfikacji strzelców są tylko Fabio Quagliarella - 22 bramki, a także Kolumbijczyk Duvan Zapata z Atalanty Bergamo oraz Krzysztof Piątek z AC Milan - po 21.

W całej karierze Portugalczyk może pochwalić się już niezwykłym dorobkiem 600 trafień, licząc wszystkie rozgrywki klubowe. Dla Juventusu zdobył w sumie 27 goli, a do tego dochodzi 450 w Realu Madryt, 118 dla Manchesteru United i pięć dla Sportingu Lizbona.

"Stara Dama" zgromadziła 88 punktów i ma 21 przewagi nad wiceliderem Napoli. Zespół Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego w niedzielę zmierzy się na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Frosinone.

Neapolitańczycy mają pięć punktów przewagi nad trzecim Interem (62), ale za plecami klubu z Mediolanu jest już bardzo ciasno. Na czwartą pozycję awansowała w sobotę AS Roma, która pokonała u siebie Cagliari 3:0 i ma 58 pkt. Gonią ją AC Milan i Atalanta, które zgromadziły po 56 "oczek", a swoje mecze tej kolejki rozegrają, odpowiednio, w niedzielę i w poniedziałek. Rywalami będą Torino i Udinese.

W pierwszym sobotnim spotkaniu w Bolonii doszło do pojedynku polskich bramkarzy: Łukasza Skorupskiego w barwach gospodarzy i Bartłomieja Drągowskiego w Empoli. Pierwsi gola zdobyli goście, ale ostatecznie to Bologna wygrała 3:1.