Quagliarella trafił do siatki z rzutu karnego (28.) i z akcji po błędzie defensywy Parmy (61.). 36-letni napastnik ma już 25 bramek w tym sezonie Serie A i na trzy kolejki przed końcem sezonu ma coraz większą przewagę nad konkurencją.

Bramkę dla Sampdorii uzyskał także Francuz Gregoire Defrel (38.), natomiast dla gospodarzy trafili Marcello Gazzola (2.), Słowak Juraj Kucka (67. z karnego) oraz Alessandro Bastoni (71.). Oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę. Całe spotkanie w barwach gości rozegrał Bartosz Bereszyński, a Karol Linetty był rezerwowym.

Klub z Genui ma 49 punktów i zajmuje dziewiąte miejsce. Ma już niewielkie szanse na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, ale nie grozi mu też spadek. Parma jest na 14. pozycji - 38 pkt.

Drugi w klasyfikacji strzelców jest Duvan Zapata - 22 gole. Kolumbijczyk powiększył dorobek o jedno trafienie w niedzielę, a jego Atalanta Bergamo w ważnym spotkaniu pokonała Lazio w Rzymie 3:1. Dzięki temu drużyna, której rezerwowym był Arkadiusz Reca, umocniła się na czwartym miejscu w tabeli i jest coraz bliżej pierwszego w historii awansu do Ligi Mistrzów. Ma 62 punkty, o cztery więcej od AS Roma. Rzymianie zmierzą się o 18 z Genoą na stadionie rywala.

Piątek oraz Portugalczyk Cristiano Ronaldo mają po 21 bramek. Gwiazdor Juventusu Turyn już w tej kolejce grał - "Stara Dama", która już wcześniej zapewniła sobie tytuł mistrzowski, zremisowała u siebie w derbach z Torino 1:1, Ronaldo zdobył gola - natomiast Polak w barwach AC Milan może powiększyć dorobek w poniedziałek, gdy "Rossoneri" podejmą Bolognę.

W innym niedzielnym meczu Frosinone prowadziło na wyjeździe z Sassuolo 2:0, ale ostatecznie zremisowało 2:2 i straciło szansę na utrzymanie w ekstraklasie. Pierwszym spadkowiczem już kilka tygodni temu zostało Chievo Werona.