Inter pokonał wszystkich trzech dotychczasowych rywali w Serie A, za to zawiódł w Lidze Mistrzów, w której tylko zremisował u siebie ze Slavią Praga 1:1. Bramkę wyrównującą podopieczni Antonio Conte zdobyli w samej końcówce.

W poszukiwaniu pierwszych trofeów od 2011 roku oba mediolańskie kluby mają od tego sezonu nowych trenerów. AC Milan zdecydował się na zatrudnienie spokojnego i wyważonego Marco Giampaolo, natomiast lokalny rywal sięgnął po znacznie bardziej impulsywnego Conte.

"Uwielbiam tych, którzy ciężko pracują i lubią ciszę. Swoim nastawieniem można komunikować się równie dobrze jak słowami. To mój styl" - mówił Giampaolo jeszcze przed przejściem do Milanu.

Potwierdził to doświadczony napastnik Fabio Quagliarella, który do niedawna był jego podopiecznym w Sampdorii Genua.

"Jest bardzo introwertyczny. Przez trzy sezony rozmawialiśmy pięć, może sześć razy, i to zawsze ja szedłem do niego. Mówił tylko, że wszystko jest idealnie. Ale pod niektórymi względami jest jak Conte - jest przygotowany na wszystko w najmniejszych szczegółach" - ocenił 36-letni piłkarz, który wcześniej pracował także z Conte w Juventusie Turyn.

Gospodarze meczu zaplanowanego na godz. 20.45 liczyć będą na dobrą formę skutecznego w minionym sezonie Piątka. Na razie Polakowi nie idzie tak samo dobrze, choć w trzeciej kolejce trafił do siatki z rzutu karnego, dzięki czemu "Rossoneri" pokonali na wyjeździe Veronę 1:0 i z sześcioma punktami zajmują siódme miejsce.

Tyle samo mają Atalanta Bergamo, AC Torino oraz Napoli. Ten ostatni zespół, którego piłkarzami są Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik, pokrzepiony zwycięstwem nad Liverpoolem 2:0 w Champions League, zmierzy się w niedzielę o 15 na wyjeździe z beniaminkiem Lecce.

Przed neapolitańczykami, oprócz Interu, sklasyfikowane są także Bologna i broniący tytułu Juventus, które zgromadziły po siedem punktów. Bologna o tej samej porze zagra u siebie z AS Roma, natomiast "Stara Dama", której bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, w sobotę o 18 podejmie Veronę. W składzie gości zabraknie Mariusza Stępińskiego, który w poprzedniej kolejce zobaczył czerwoną kartkę, ale może zagrać Paweł Dawidowicz.