Skorupskiego pokonali Cristiano Ronaldo w 19. oraz Miralem Pjanic w 54. minucie. Przy pierwszym z tych goli Polak stał przy tzw. bliższym słupku, gdzie skierował piłkę słynny Portugalczyk, ale jego strzał był tak mocny, że golkiper gości nie zdążył ze skuteczną interwencją.

Jedyne trafienie dla gości zaliczył w 26. minucie Danilo.

Szczęsny był rezerwowym bramkarzem Juventusu, a w podstawowym składzie wystąpił doświadczony, 41-letni Gianluigi Buffon.

Juventus ma 22 punkty (siedem zwycięstw, jeden remis) i o cztery wyprzedza Inter Mediolan, który w niedzielę zagra na wyjeździe z Sassuolo. Bologna jest dwunasta - 9 pkt.

Wydarzeniem soboty w Serie A był świetny występ Arkadiusza Milika. Polski piłkarz zdobył obie bramki dla Napoli w wygranym 2:0 meczu u siebie z Veroną. To jego pierwsze gole w obecnym sezonie we Włoszech.

Początek sezonu nie był udany dla Milika. Polski napastnik nie trafiał do siatki, na dodatek miał problemy zdrowotne. "Przełamanie" nastąpiło w październiku. W minioną niedzielę 25-letni zawodnik strzelił gola dla reprezentacji w wygranym 2:0 w Warszawie meczu z Macedonią Północną, po którym kadra Jerzego Brzęczka zapewniła sobie awans na Euro 2020, a teraz okazał się bohaterem Napoli w starciu z Veroną.

Pierwszą bramkę Milik zdobył w 37. minucie, po mocnym podaniu z lewej strony Fabiana Ruiza. Wynik spotkania ustalił w 67. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Lorenzo Insigne - stojąc przed bramkarzem - popisał się dość ekwilibrystycznym uderzeniem.

W sobotę grał do 81. minuty, natomiast pomocnik gospodarzy Piotr Zieliński pojawił się na murawie w 65. minucie. W zespole Verony w podstawowym składzie wybiegł Mariusz Stępiński, ale po godzinie został zmieniony. Paweł Dawidowicz był rezerwowym gości.

Napoli awansowało na czwarte miejsce w tabeli (16 pkt), a Verona jest trzynasta (9 pkt).