Roma i Napoli przystąpią do sobotniej rywalizacji po swoich seriach pięciu meczów bez porażki. Lepsze nastroje są jednak w Rzymie - "Giallorossi" wygrali dwa ostatnie spotkania, natomiast piłkarze z Neapolu w dwóch ostatnich zanotowali remisy (1:1 ze SPAL Ferrara i 2:2 z Atalantą Bergamo).

W efekcie rzymianie wyprzedzili Napoli w tabeli. Zajmują czwarte miejsce z dorobkiem 19 punktów, a zespół Carlo Ancelottiego jest szósty (18).

Chyba najmniej pretensji w Napoli może mieć do siebie Arkadiusz Milik. Polski napastnik po problemach zdrowotnych i braku skuteczności na początku sezonu, w październiku "przełamał się" i trafia regularnie do siatki.

Najpierw 25-letni zawodnik strzelił gola dla reprezentacji w wygranym 2:0 w Warszawie meczu z Macedonią Północną, po którym kadra Jerzego Brzęczka zapewniła sobie awans na Euro 2020, a od tego czasu imponuje skutecznością w Serie A.

19 października Milik strzelił dwa gole w meczu z Veroną (2:0), w następnej kolejce pokonał bramkarza SPAL (1:1), a w środę zdobył bramkę z Atalantą (2:2).

Łącznie Milik ma 31 goli w historii występów we włoskiej ekstraklasie, co oznacza wyrównanie osiągnięcia prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który w Serie A zdobywał bramki dla Juventusu Turyn i Romy.

W sobotę w Rzymie drużyny z Neapolu nie będzie mógł prowadzić z ławki trener Ancelotti, który w poprzednim spotkaniu został ukarany czerwoną kartką.

Na niedzielę zaplanowano m.in. ciekawie zapowiadający się na San Siro mecz Milanu z Lazio Rzym. Gospodarze nie zachwycają, zajmują obecnie 10. miejsce, a bardzo skuteczny w poprzednim sezonie Krzysztof Piątek zdobył w obecnym tylko trzy bramki, z czego dwie z rzutów karnych.

Teraz Milanowi też nie będzie łatwo, bowiem piąte w tabeli Lazio spisuje się ostatnio całkiem dobrze - nie przegrało pięciu kolejnych meczów w Serie A.

Lider Juventus Turyn (26 pkt), którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, zagra w sobotę w roli gościa derbowe spotkanie z Torino, natomiast wicelider Inter Mediolan (25) wcześniej tego dnia zmierzy się na wyjeździe z Bologną.

Kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie dwóch ostatnich drużyn Serie A, mających w składzie wielu Polaków. SPAL Ferrara podejmie zamykającą tabelę Sampdorię Genua. Piłkarzami zespołu gospodarzy są Arkadiusz Reca, Thiago Cionek i Bartosz Salamon, a gości - Bartosz Bereszyński i leczący ostatnio kontuzję Karol Linetty.