To pierwsza od października 1997 roku ligowa wygrana Interu w Neapolu.

Reklama

Mediolańczycy już po 33 minutach prowadzili 2:0 po dwóch golach Romelu Lukaku. Najpierw Belg popisał się rajdem przez pół boiska, zakończonym precyzyjnym uderzeniem (piłka odbiła się od słupka), natomiast w drugim przypadku duży błąd po jego strzale popełnił bramkarz Napoli Alex Meret.

W 37. minucie Milik strzelił gola kontaktowego, a udział w tej akcji miał też Zieliński. Polski pomocnik zagrał na prawą stronę, tam świetnym dośrodkowaniem popisał się Hiszpan Jose Callejon i Milik dostawił nogę, kierując piłkę do bramki.

W drugiej połowie zwycięstwo Interu przypieczętował Argentyńczyk Lautaro Martinez, który wykorzystał błąd greckiego obrońcy gospodarzy Kostasa Manolasa.

Milik miał szanse na kolejne gole, m.in. pod koniec pierwszej połowie nie trafił z bliska głową w piłkę. Natomiast Zieliński próbował pokonać bramkarza rywali strzałami z dystansu.

Szczególne powody do radości może mieć trener Interu Antonio Conte, który w poniedziałkowy wieczór odniósł setne zwycięstwo w Serie A jako szkoleniowiec.

Reklama

Napoli zajmuje dopiero ósme miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów. Natomiast Inter ma 45, podobnie jak drugi w tabeli Juventus.

Broniący tytułu zespół z Turynu, którego bramki strzegł Wojciech Szczęsny, wygrał w poniedziałek u siebie z Cagliari 4:0, a bohaterem był Cristiano Ronaldo. Słynny Portugalczyk zdobył w drugiej połowie trzy bramki (jedną z rzutu karnego) i asystował przy golu Argentyńczyka Gonzalo Higuaina.

To 36. ligowy hat-trick w karierze Ronaldo.

W barwach Calgiari pierwsze spotkanie w Serie A zaliczył Sebastian Walukiewicz. Były obrońca Pogoni Szczecin rozegrał cały mecz.

Jednym z wydarzeń 18. kolejki był pierwszy po powrocie z USA mecz Zlatana Ibrahimovica. Szwed zmienił w 55. minucie Krzysztofa Piątka, a ich Milan zremisował u siebie z Sampdorią Genua 0:0.

W Mediolanie wystąpiło łącznie trzech Polaków - również dwaj piłkarze Sampdorii Bartosz Bereszyński i Karol Linetty. Obaj zawodnicy gości rozegrali całe spotkanie i zobaczyli po żółtej kartce.

Uwaga kibiców tego dnia była jednak skierowana na Ibrahimovica. 38-letni Szwed, który reprezentował już barwy "Rossonerich" w latach 2010-12 i raz był z nimi mistrzem kraju (2011), wrócił do Europy po dwóch latach występów w Los Angeles Galaxy.

W poniedziałkowe popołudnie - owacyjnie witany przez kibiców - nia miał, podobnie jak Polak, zbyt wieku okazji do wykazania się i fani Milanu rozczarowani opuszczali trybuny.

Ich zespół nie zdobył bramki w trzecim meczu z rzędu i z dorobkiem 22 punktów zajmuje 12. miejsce w tabeli. Sampdoria z 16 jest 16.

W niedzielę Mariusz Stępiński zdobył bramkę dla Verony w wygranym 2:0 na wyjeździe spotkaniu ze SPAL Ferrara. To drugi gol polskiego napastnika w obecnym sezonie i jednocześnie w drugim meczu z rzędu.