Dziennik Gazeta Prawana logo

Mourinho wraca na stare śmieci, czyli hit weekendu w angielskiej ekstraklasie

21 lutego 2020, 13:08
[aktualizacja 21 lutego 2020, 13:07]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jose Mourinho
Jose Mourinho/PAP/EPA
Sobotnie derby Londynu, w których Chelsea podejmie Tottenham Hotspur, zapowiadają się najciekawiej spośród meczów w 27. kolejce angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. Obie drużyny walczą o prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.

Chelsea w tabeli jest czwarta, a Tottenham piąty. Drużyny dzieli tylko punkt. W ostatnich tygodniach lepiej prezentują się "Koguty", które wygrały trzy poprzednie mecze. "The Blues" natomiast w tym roku zwyciężyli tylko raz.

Największym problemem Tottenhamu są braki kadrowe w ofensywie. Do kontuzjowanego Harry'ego Kane'a dołączył bowiem Koreańczyk Heung-min Son, który złamał rękę. W tym sezonie ci dwaj piłkarze zdobyli niemal tyle samo bramek co reszta zespołu.

Prowadzący Chelsea Frank Lampard stara się zmieniać skład, aby przełamać kryzys, ale na razie bez względu na to kogo pośle na boisko, efekt jest ten sam. Miejsce w podstawowym składzie stracił nawet najdroższy bramkarz świata Kepa Arrizabalaga.

Od trzech miesięcy trenerem Tottenhamu jest Jose Mourinho. Słynny Portugalczyk przed laty prowadził Chelsea, z którą m.in. trzykrotnie wywalczył mistrzostwo Anglii. Już raz stanął przeciwko swojemu byłemu klubowi. W grudniu Tottenham na własnym stadionie uległ "The Blues" 0:2.

W środę Tottenham przegrał u siebie z RB Lipsk 0:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, a Mourinho w swoim stylu skrytykował władze ligi angielskiej za ułożenie kalendarza.

 - powiedział Mourinho.

W tej części tabeli jest bardzo ciasno, a o najlepszą czwórkę walczy też m.in. Manchester United. "Czerwone Diabły" po pokonaniu na wyjeździe Chelsea 2:0 w niedzielę podejmą przedostatni w tabeli Watford.

Pewnie zmierzający po pierwsze od 30 lat mistrzostwo Anglii Liverpool w poniedziałek na własnym stadionie zagra z West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański. "The Reds" są niepokonani, a z 26 meczów wygrali 25. Jeśli i tym razem okażą się lepsi od rywali, to wyrównają rekord 18 kolejnych ligowych zwycięstw Manchesteru City z 2017 roku.

"Młoty" natomiast otwierają strefę spadkową. Od miejsca gwarantującego pozostanie w Premier League dzieli ich tylko punkt, ale w tym spotkaniu raczej dorobku nie powiększą.

W lepszej sytuacji jest Southampton Jana Bednarka. "Święci" sklasyfikowani są na 12. pozycji, a nad strefą spadkową mają siedem punktów przewagi. W sobotę podejmą Aston Villę.

Ciekawie powinno być też w Leicester, gdzie miejscowe "Lisy" zmierzą się z Manchesterem City. Podopieczni trenera Brendana Rodgersa po świetnej pierwszej części sezonu zajmują w tabeli trzecią pozycję. Z ostatnich pięciu spotkań wygrali jednak tylko jedno i limit możliwych wpadek zaczyna się wyczerpywać. "The Citizens" natomiast szanse na obronę tytułu mają tylko teoretyczne, ale trudno oczekiwać, że zlekceważą rywala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj