Dziennik Gazeta Prawana logo

Beniaminek na celowniku Lewandowskiego. Bayern i PSG grają o kolejne rekordy

26 sierpnia 2022, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Pep Guardiola i Robert Lewandowski
<p>Pep Guardiola i Robert Lewandowski</p>/PAP/EPA
Bayern Monachium i Paris Saint-Germain, które w imponującym stylu rozpoczęły rozgrywki ligowe w Niemczech i Francji, w najbliższy weekend powalczą o kolejne rekordy. W Hiszpanii na drodze Roberta Lewandowskiego i jego Barcelony stanie beniaminek z Valladolid.

Bayern, już bez polskiego snajpera, rozpoczął sezon w imponującym stylu. W czterech występach - trzech ligowych i w Pucharze Niemiec - odniósł komplet zwycięstw i zdobył 20 goli. W Bundeslidze jego bilans bramkowy to 15-1, a takim nie mógł pochwalić się żaden inny zespół w historii tych rozgrywek.

Świetnie do drużyny wkomponowały się letnie nabytki - Senegalczyk Sadio Mane i Holender Matthijs de Ligt, a zgodnie z przewidywaniami ekspertów ciężar zdobywania goli rozkłada się na większą liczbę zawodników niż w okresie, gdy w składzie był Lewandowski.

"Myślę, że każdy może być zadowolony z naszego startu. Strzelamy dużo goli, gramy atrakcyjny futbol. Trener Julian Nagelsmann widocznie +nacisnął właściwe guziki+ w trakcie przygotowań. Wystarczy popatrzeć na trening, żeby przekonać się, że jest świetna atmosfera, ale też, jak dobrze idzie realizacja ćwiczeń, poleceń szkoleniowców. Mam nadzieję, że w sobotę przeciw Borussii Moenchengladbach powtórzymy dyspozycję z poprzednich spotkań" - powiedział dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzic.

Zwrócił uwagę, że obecnie jedynym problemem trenera jest... wybranie podstawowej jedenastki. "Ale to wcale nas nie martwi. Sezon jest tak długi i wyczerpujący, że będziemy potrzebować wszystkich graczy" - dodał.

Przed mistrzem Niemiec i liderem tabeli w sobotę jednak najtrudniejsze zadanie w tym sezonie, bo rywalem będzie... wicelider. Borussia zdobyła dotychczas siedem punktów, ale ważniejsze jest, że w ostatnich latach sprawiała Bawarczykom sporo kłopotów, choćby w poprzednim zdobyła na Bayernie cztery punkty, ale najgłośniejszym echem odbiła się wygrana 5:0 w Pucharze Niemiec.

Z równie wysokiego pułapu rozpoczęli rozgrywki piłkarze PSG. Mistrz Francji również wygrał trzy spotkania, w których zaaplikował przeciwnikom 17 goli; stracił trzy.

Szczególne wrażenie zrobiło wyjazdowe 7:1 z Lille OSC w poprzedniej kolejce, czyli zwycięstwo nad mistrzem kraju z 2021 roku.

W niedzielę paryżanie podejmą AS Monaco, które początek sezonu ma przeciętne - odpadło w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, a w Ligue 1 z czterema punktami plasuje się na 11. pozycji.

"Kolejna szansa na dobrą zabawę tercetu Messi - Neymar - Mbappe" - napisała francuska agencja prasowa AFP.

Drugi w tabeli Olympique Marsylia (7 pkt), już bez wypożyczonego do Juventusu Turyn Arkadiusza Milika, w sobotę zmierzy się na wyjeździe ze słabo spisującym się u progu rozgrywek OGC Nice, a trzecie "polskie" RC Lens, którego zawodnikami są Przemysław Frankowski, wciąż czekający na debiut w lidze francuskiej Łukasz Poręba oraz kontuzjowany Adam Buksa, podejmie Rennes.

Milik w piątek oficjalnie został piłkarzem Juventusu Turyn, a w sobotę już może zadebiutować w nowych barwach, bo skuteczność na razie nie jest atutem zespołu trenera Massimiliano Allegriego. A 28-letni Polak wie, jak zdobywać gole na włoskich boiskach, bo uczynił to już 39 razy (38 w Serie A i raz w Coppa Italia), kiedy był zawodnikiem Napoli.

Dwukrotnie pokonał już bramkarza Romy, a to właśnie stołeczna drużyna będzie rywalem "Starej Damy" w 3. kolejce. Obie ekipy nie straciły jeszcze gola, ale to rzymianie mają komplet sześciu punktów.

"Juve" ma nie tylko kłopoty ze skutecznością, ale i kontuzjami. Ze względu na urazy wciąż nie mogą grać bramkarz Wojciech Szczęsny, Federico Chiesa i letnie nabytki, czyli Francuz Paul Pogba, który nieprędko wróci na boisko, i Argentyńczyk Angel Di Maria.

Wydarzeniem tego pojedynku nie będzie jednak raczej ewentualny debiut Milika, a powrót do Turynu - po 102 dniach od ostatniego występu - Paulo Dybali.

28-letni Argentyńczyk w czerwcu po siedmiu latach, 293 meczach, 115 trafieniach i 48 asystach musiał opuścić "Starą Damę" i nie krył związanych z tym emocji. Piłkarz trafił pod skrzydła Jose Mourinho, szybko otarł łzy, może ze względu na fantastyczne powitanie przez tifosich Romy, których ulubieńcem stał się niemal z miejsca.

"Dybala wraca do domu" - napisała w zapowiedzi spotkania "La Repubblica", fani Juventusu ogłosili, że Argentyńczyk nadal będzie dla nich kimś wyjątkowy, a nowy kolega klubowy Nicoli Zalewskiego podkreślił, że jeśli strzeli gola, to na pewno nie będzie go celebrował.

Kolejny "powrót" to wizyta w piątkowy wieczór Simone Inzaghiego w roli szkoleniowca Interu Mediolan na Stadio Olimpico i potyczka z Lazio, klubem, z którym był związany przez wiele lat najpierw jako zawodnik, a później trener.

Trudny sprawdzian czeka Bolognę i jej bramkarza Łukasza Skorupskiego, gdyż zawitają w sobotę na San Siro na starcie z mistrzem Włoch - Milanem. Ekipa z Bolonii czeka na wygraną z tym rywalem od 6 stycznia 2016, ale w kwietniu potrafiła wywieźć z Mediolanu bezbramkowy remis.

W Hiszpanii wysoką dyspozycję sprzed tygodnia spróbują potwierdzić Barcelona i Robert Lewandowski, który w dniu 34. urodzin strzelił Realowi Sociedad San Sebastian dwa pierwsze gole w La Liga. W niedzielę zespół trenera Xaviego Hernandeza postara się też zatrzeć złe wrażenie z pierwszego występu na Camp Nou, kiedy na inaugurację zremisował z Rayo Vallecano 0:0. O bramki i zwycięstwo nad beniaminkiem z Valladolid powinno być łatwiej.

Dwie i pół godziny później na boisko wyjdzie Real Madryt i będzie to miało miejsce... także w stolicy Katalonii, gdyż rywalem obrońców tytułu będzie Espanyol. Początek sezonu rozgrywają oni na obcych boiskach ze względu na modernizację Santiago Bernabeu, polegającą głównie na odnowieniu szatni, strefy VIP i zewnętrznej elewacji obiektu. Prace jednak zbliżają się już do końca i 3 września "Królewscy" wrócą na swój obiekt.

Wyjątkowo w nadchodzący weekend najmniej pasjonująco zapowiada się ligowa rywalizacja w Anglii.

Prowadzący w tabeli Arsenal - jedyna drużyna z kompletem punktów po trzech seriach meczów - podejmie w derbach Londynu Fulham. Beniaminek ma za sobą udany początek, jeszcze nie przegrał i do konfrontacji z faworytem przystąpi bez większych obciążeń. Mecz będzie też pojedynkiem snajperów obu zespołów - brazylijskiego "Kanoniera" Gabriela Jesusa z Serbem Aleksandarem Mitrovicem.

"Nie ma się czym zachwycać, to dopiero początek. Wiele rzeczy musimy jeszcze poprawić, popracować nad zgraniem, bo jest kilku nowych zawodników" - studził nastroje Ukrainiec Ołeksandr Zinczenko, jeden z piłkarzy, którzy trafili do Arsenalu latem.

Po siedem punktów mają broniący tytułu Manchester City, Tottenham Hotspur, Leeds United, którego barwy reprezentuje Mateusz Klich, i Brighton. Te dwie ostatnie ekipy spotkają się w sobotę na boisku "Mew".

"Musimy podtrzymać, a najlepiej jeszcze poprawić styl, podejście, zaangażowanie, jakie prezentowaliśmy w meczu z Chelsea (3:0), bo najczęściej, kiedy pomyślisz, że już wszystko układa się idealnie, dostajesz niespodziewany cios" - ocenił amerykański trener Leeds Jesse Marsch.

O niespodziewanie słabym starcie - dwa punkty w trzech występach - postarają się zapomnieć piłkarze i kibice Liverpoolu. Okazja nadarza się przednia, bo wicemistrz Anglii podejmie beniaminka z Bournemouth, który przed tygodniem uległ u siebie Arsenalowi 0:3.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZagorzały krytyk Trumpa wybiera się do USA. Na żywo obejrzy finał mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj