Dziennik Gazeta Prawana logo

Milik zaczął na rezerwie, Szczęsny nie pojawił się na boisku [WIDEO]

15 maja 2023, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik/PAP/EPA
Juventus z Arkadiuszem Milikiem w składzie wygrał w Turynie z Cremonese 2:0 w 35. kolejce włoskiej ekstraklasy piłkarskiej. W drugiej połowie bramki zdobyli Nicolo Fagioli i Bremer. Wojciech Szczęsny spędził mecz na ławce rezerwowych. W bramce zastąpił go Mattia Perin.

Milik pojawił się na boisku w 24. minucie, zastępując kontuzjowanego Paula Pogbę. Polski napastnik już po chwili strzelił w środek bramki, ale Marco Carnesecchi złapał piłkę. Następnie Bremer po rzucie rożnym uderzył głową z bliska, lecz trafił wprost w bramkarza. "Bianconeri" znacząco przeważali, ale goście zdołali zachować czyste konto do przerwy.

W 55. min. Federico Chiesa posłał piłkę do Nicolo Fagioliego, który otworzył wynik meczu. 

Piłkarze Cremonese pięć minut później stworzyli sobie jedną z nielicznych okazji. Emanuele Valeri mocno strzelił z dystansu, ale piłka przeleciała obok prawego słupka.

Następnie Angel Di Maria podał do Adriena Rabiot, który nie wykorzystał dogodnej okazji w polu karnym, jednak w 79. min. Bremer strzelił gola na 2:0 dla Juventusu. Pod koniec meczu Moise Kean mógł podwyższyć, lecz jego strzał był minimalnie niecelny.

Zajmujące 19. miejsce Cremonese po porażce w Turynie jest jedną nogą w Serie B. Na trzy kolejki przed końcem traci sześć punktów do 17. lokaty, gwarantującej utrzymanie. O byt w Serie A drżą jeszcze Spezia i Verona, które mają po 30 pkt.

Z kolei Juventus ma 69 pkt i umocnił się na drugiej pozycji. Trzeci Inter Mediolan traci trzy punkty do "Starej Damy". Prowadzi Napoli, które 4 maja zagwarantowało sobie Scudetto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształcenie wpłynie na wynik. Mniej niż 20/30 oznacza braki w edukacji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj