"Blaugrana" fatalnie rozpoczęła spotkanie. Już w drugiej minucie Andreas Christensen skierował piłkę do własnej bramki.

Valladolid wciąż dążył do podwyższenia prowadzenia. Darwin Machis uderzył z woleja na bramkę, ale jego strzał został zablokowany przez obrońcę.

Reklama

W 20. min sędzia podyktował rzut karny po interwencji Erica Garcii. Cyle Larin z 11 metrów pewnie strzelił w prawy dolny róg bramki i bramkarz Marc-Andre ter Stegen został pokonany po raz drugi.

Następnie do głosu doszła "Duma Katalonii", która stworzyła sobie kilka dogodnych okazji. Raphinha wpadł w pole karne i uderzył, ale Jordi Masip dobrze zareagował. Piłkarze Barcelony wykonali rzut rożny, po którym głową uderzył Christensen, lecz bramkarz Valladolid znów nie dał się zaskoczyć. W 32. min Lewandowski uderzył bez przyjęcia lewą nogą, ale piłka przeleciała obok słupka.

W przerwie trener Xavi Hernandez dokonał dwóch zmian. Inaki Pena wszedł za Ter Stegena, a Franck Kessie zastąpił Sergiego Roberto. Katalończycy mieli ponad 70 procent posiadania piłki, ale piłkarze Valladolid skutecznie się bronili i kontratakowali. W 60. min Gonzalo Plata z lewego skrzydła wykonał centrostrzał, po którym piłka odbiła się od słupka.

W 75. Larin dośrodkował do Platy, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem podwyższył na 3:0. Po chwili wprowadzony z ławki Lucas Rosa przelobował bramkarza Barcelony, lecz piłka trafiła w słupek. Następnie Plata oddał niecelny strzał głową na pustą bramkę.

Frenkie de Jong pod koniec drugiej połowy posłał prostopadłe podanie do wychodzącego na wolną pozycję Lewandowskiego, który strzelił 23. gola w tym sezonie La Liga.

Zwycięstwo nad Barceloną jest niezwykle cenne dla Realu Valladolid, którzy awansował na 17. miejsce, ale wciąż nie jest pewny utrzymania w La Liga. Natomiast klub Lewandowskiego już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo Hiszpanii.