Oba zespoły zmierzyły się ponownie w ciągu jedenastu dni. W finale Pucharu Lig Inter z Messim w składzie pokonał Nashville SC 10-9 po rzutach karnych. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1, a Argentyńczyk strzelił jedyną bramkę. Leagues Cup to rozgrywki z udziałem klubów z USA i Meksyku.
Tym razem siedmiokrotny zdobywca Złotej Piłki nie wpisał się na listę strzelców, choć miał ku temu kilka szans. Jego strzały z dwóch rzutów wolnych, a także wejście w pole karne w samej końcówce meczu również nie zakończyło się powodzeniem. Argentyńczyk po raz pierwszy zaprezentował się w barwach Interu występującego w ligowym meczu w roli gospodarza.
Po raz drugi jednak nie zdobył gola. Poprzednio przydarzyło mu się to tydzień temu w półfinale US Open przeciwko Cincinnati. Po 90 minutach i dogrywce wynik pozostał nierozstrzygnięty (3:3), a w rzutach karnych lepsi 5-4 okazali się piłkarze z Miami. Messi i koledzy pod koniec września będą mieli okazję sięgnąć po drugie trofeum. W finale Pucharu Stanów Zjednoczonych zmierzą się w Houston z miejscową drużyną Dynamo.
W Konferencji Wschodniej ligi MLS drużyna Interu zajmuje 14. przedostatnie miejsce. Do lidera grupy, zespołu Cincinnati, traci aż 35 punktów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.