Dziennik.pl logo

Bayer i Bayern strzelili swoim rywalom po trzy gole

8 października 2023, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Noussair Mazraoui i Roland Sallai
Noussair Mazraoui i Roland Sallai/PAP/EPA
Cztery drużyny znajdujące się najwyżej w tabeli niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej przed tym weekendem wygrały swoje mecze 7. kolejki. W sobotę zwycięstwa odniosły ekipy VfB Stuttgart i Borussii Dortmund, a dzień później - Bayeru Leverkusen i Bayernu Monachium.

Kolejność na czele tabeli została zatem utrzymana: prowadzi Bayer, który ma 19 punktów; wiceliderem jest VfB Stuttgart z 18 "oczkami", a Bayern i BVB mają po 17.

W niedzielę lider z Leverkusen gładko pokonał u siebie sklasyfikowany na ostatnim miejscu zespół FC Koeln 3:0. "Aptekarze" odnieśli w tym sezonie Bundesligi sześć zwycięstw, a jedyny remis przydarzył im się w połowie września w wyjazdowym spotkaniu z Bayernem (2:2).

Broniący tytułu Bawarczycy w niedzielę wygrali z ósmym w tabeli Freiburgiem 3:0. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Francuz Kingsley Coman (12. i 85.), a raz Leroy Sane (25.).

W sobotę kolejny popis dali piłkarze VfB Stuttgart, a przede wszystkim Gwinejczyk Serhou Guirassy, który popisał się hat-trickiem w wygranym 3:1 spotkaniu z VfL Wolfsburg.

Urodzony we Francji 27-letni Guirassy ma już w tym sezonie ligowym 13 goli. Nikomu innemu, nawet Gerdowi Muellerowi i Robertowi Lewandowskiemu, nie udało się zdobyć tak wielu bramek w pierwszych siedmiu kolejkach.

W ekipie z Wolfsburga od 79. minuty grał reprezentant Polski Jakub Kamiński.

Również w sobotę Borussia Dortmund przegrywała u siebie z Unionem Berlin 1:2, ale dzięki trzem bramkom w drugiej połowie zwyciężyła 4:2. BVB pozostaje niepokonana w lidze, podobnie jak Bayer i Bayern.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. Dla orłów 100 proc. to pestka. Pozostali trafią 6/12 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj