"Modlimy się za mieszkańców Strefy Gazy, którzy kolejny raz są ofiarami niesprawiedliwych bombardowań, które nie oszczędzają kobiet i dzieci" - napisał w mediach społecznościowych Karim Benzema. Słynny piłkarz opowiedział się po stronie Palestyny. Głos w tej sprawie zabrał minister spraw wewnętrznych Francji, który poinformował, że zdobywca Złotej Piłki ma powiązania z terrorystami.
Gerald Darmanin oskarżył Benzemę o powiązania z Bractwem Muzułmańskim. Polityk nie przedstawił żadnych dowodów. Piłkarz na razie nie odniósł się do słów minitra.
Bractwo Muzułmańskie jest jedną z najbardziej wpływowych organizacji w świecie arabskim. Wiele krajów uważa ją za terrorystyczną. Powiązany jest m.in. Hamas, odpowiedzialny za ostatni atak ze Strefy Gazy na Izrael.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane