Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Bułka nie popisał się. Trzy razy wyjmował piłkę z siatki, raz po fatalnym błędzie [WIDEO]

16 grudnia 2023, 23:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Bułka
Marcin Bułka trzy razy wyjmował piłkę z siatki/Newspix
To nie był dobry wieczór dla Marcina Bułki. Polski bramkarz będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o meczu z Le Havre. Jego Nice w 16 kolejce ligi francuskiej przegrało na wyjeździe 1:3, a reprezentant naszego kraju przy jednej ze straconych bramek popełnił fatalny błąd. Natomiast Przemysław Frankowski cieszył się po wygranej Lens 2:0 u siebie ze Stade Reims.

Nice zanotowało najwyższą porażkę w sezonie, ale dopiero drugą w rozgrywkach. Poprzednia miała miejsce dwa tygodnie temu w Nantes. Bułka w 15 poprzednich ligowych spotkaniach dał się pokonać zaledwie sześć razy i w 10 meczach zachował czyste konto. Pod tym względem zapracował na miano najlepszego bramkarza w pięciu czołowych ligach Europy.

Sabbi dwukrotnie pokonał Bułkę

Tym razem gościom, którzy klasyfikowani są na pozycji wicelidera w Ligue 1 specjalnie nic się nie udawało. Bułka już w piątej minucie popełnił błąd po dalekim uderzeniu Mohameda Bayo. Piłka odbiła się od barku polskiego bramkarza, a Emmanuel Sabbi nie miał problemów przy dobitce. 

Pierwsza połowa była popisem Amerykanina, który dwa kwadranse później fantastycznym strzałem po raz drugi pokonał Bułkę.

Zaraz po przerwie Le Havre prowadziło już 3:0, po tym gdy Bayo bez problemów wykorzystał rzut karny (51.). W finałowych minutach doszło do przepychanki między dwoma zawodnikami, za co Jean-Clair Todibo (Nice) i Samuel Grandsir (Le Havre) zostali usunięci z boiska. W doliczonym czasie gry honorowego gola z najbliższej odległości wbił Tom Alexis Louchet.

Jedenasty z rzędu mecz Lens bez porażki

W zespole Lens od początku do 88. minuty zagrał inny reprezentant Polski. Przemysław Frankowski wraz z kolegami gościł Stade Reims. Przyjezdni w pierwszej połowie strzelili gola, który po analizie VAR nie został uznany. Oba zespoły nie uniknęły błędów w obronie. Po fatalnym kiksie Josepha Okumu gospodarze objęli prowadzenie po strzale pod poprzeczkę (43.) Wesleya Saida. Wynik na 2:0 podwyższył, po składnej akcji całego zespołu (75.), Oscar Cortez, który na boisku pojawił się 10 minut wcześniej.

Lens zanotował jedenasty mecz z rzędu bez porażki na własnym boisku i awansował z siódmego na piąte miejsce w klasyfikacji premiowane grą w fazie grupowej Ligi Europy.

W tabeli prowadzi Paris Saint-Germain z 36 punktami, który w niedzielę powalczy o powiększenie dorobku w Lille. Druga Nice traci cztery, a kolejny zespół Monaco sześć punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUlubieniec Władimira Putina zostaje w USA. Zarobi miliony dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj