Rashford w środę poleciał do Belfastu. Wieczorem wybrał się do nocnego klubu. 26-letni gwiazdor "Czerwonych Diabłów" chyba się nie wyszalał w jedną noc, bo postanowił zostać w stolicy Irlandii dłużej niż pierwotnie planował.
Reprezentant Anglii do Manchesteru miał wrócić w czwartek, bo na piątek rano jego klubowy trener Erik ten Hag zaplanował trening. Piłkarz jednak postanowił "zabalować" również w czwartkową noc. Do domu wrócił dopiero w piątek rano prywatnym samolotem. Jednak "imprezowanie" odbiło się na jego formie fizycznej i piłkarz nie stawił się na treningu swojej drużyny.
Rashford zgłosił w klubie, że powodem jego absencji była choroba, ale prawda szybko wyszła na jaw. Holenderski szkoleniowiec Man Utd wściekł się, gdy dowiedział się o prawdziwej przyczynie nieobecności swojego podopiecznego na treningu.
Za karę Rashford nie znalazł się w kadrze "Czerwonych Diabłów" na niedzielny mecz Pucharu Anglii z Newport. Na razie nie wiadomo, czy to jedyne konsekwencje jakie poniesie piłkarz, bo klub oficjalnie nie komentuje sprawy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.