Zamieszki na meczu Pucharu Anglii

Osiem podmiotów, w tym Angielski Związek Piłki Nożnej, ekstraklasa (Premier League) i brytyjska jednostka policji ds. piłki nożnej, stwierdziło we wtorek we wspólnym oświadczeniu, że nie będą tolerować aktów dyskryminacji, przemocy lub wtargnięć na boisko.

Reklama

Ostatnie incydenty miały miejsce w niedzielę, gdy mecz Puchar Anglii pomiędzy West Bromwich Albion i Wolverhampton został przerwany w drugiej połowie na ponad 30 minut z powodu zamieszek kibiców obu drużyn. Obie drużyny musiały salwować się ucieczką do szatni, podczas gdy policja próbowała zaprowadzić porządek.

Jesteśmy bardzo zaniepokojeni niedopuszczalnymi wydarzeniami, które miały ostatnio miejsce na niektórych naszych stadionach - głosi oświadczenie. Komunikat przypomina, że "akty dyskryminacji, przemocy i wtargnięcia na boisko są przestępstwami, mogą skutkować wyrokami skazującymi, zakazami gry w piłkę nożną i dożywotnimi zakazami stadionowymi".

Rasistowskie gesty na trybunach

Reklama

Sygnatariusze oświadczenia jednocześnie mają wiedzę, że takie zachowanie jest popełniane przez jednostki. Chcą jednak przypomnieć wszystkim, że takie działania nie będą tolerowane. Jednocześnie będzie kontynuowana współpraca z policją, aby postawić przestępców przed wymiarem sprawiedliwości.

W październiku kibic został aresztowany i otrzymał dożywotni zakaz stadionowy po tym, jak wykonał rasistowski gest podczas meczu czwartej ligi pomiędzy Gillingham i Newport. W grudniu rzekomy rasistowski komentarz został wygłoszony przez kibica w kierunku piłkarza Luton Carltona Morrisa w trakcie meczu Premier League przeciwko Sheffield United. W tym miesiącu policja w South Yorkshire poinformowała, że aresztowała mężczyznę po naruszeniu porządku publicznego na tle rasowym podczas meczu pomiędzy Sheffield Wednesday i Coventry.