Atalanta w 24. kolejce odniosła efektowne zwycięstwo. Podopieczni Gian Piero Gasperiniego wygrali 4:1. Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, ale sędzia nie uznał gola strzelonego przez Giorgio Scalviniego.
20-letni obrońca zespołu z Bergamo w niecodzienny sposób trafił do siatki rywali. W 77. minucie Scalviniemu spadł but z nogi. Piłkarz jednak nie przerwał gry tylko podążył za akcją. Trzymając korka w ręku strzelił gola właśnie tą nogą, na której miał tylko getrę.
Radość młodego gracza Atalanty nie trwała długo. Po chwili okazało się, że w tej sytuacji był "spalony" i bramka nie została zaliczona.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
