Robin Zentner nie będzie dobrze wspominał meczu z Bayerem Leverkusen. Bramkarz FSV Mainz zaliczył kiepski występ. Najpierw dał się zaskoczyć strzałem z dystansu, a później praktycznie sam sobie wrzucił piłkę do siatki. W efekcie jego drużyna przegrała na wyjeździe 1:2. Natomiast gospodarze dzięki zwycięstwu umocnili się na prowadzeniu w ekstraklasie piłkarskiej Niemiec. "Aptekarze" mają 11 punktów przewagi nad broniącym tytułu Bayernem Monachium, który w sobotę podejmie RB Lipsk.
Gospodarze objęli prowadzenie już w trzeciej minucie po strzale z dystansu Szwajcara Granita Xhaki.
Znajdujące się w strefie spadkowej Mainz niespodziewanie jednak wyrównało pięć minut później po trafieniu Dominika Kohra. Bayer przeważał, a zwycięskiego gola w 68. minucie zdobył Robert Andrich. W tej sytuacji jednak piłkarzowi "Aptekarzy" w zdobyciu bramki pomógł golkiper gości.
Bayer nie przegrał w tym sezonie żadnego meczu, licząc wszystkie rozgrywki - łącznie to już 33 spotkania. W lidze zespół trenera Xabiego Alonso ma na koncie 19 zwycięstw i cztery remisy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP