Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski zmarnował świetną okazję, ale wykorzystał też rzut karny

31 lipca 2024, 08:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/East News
Sparingowy mecz z Manchesterem City dla Roberta Lewandowskiego miał słodko-gorzki smak. Polski napastnik najpierw zmarnował stuprocentową okazję do strzelenia gola, ale potem zrehabilitował się w serii rzutów karnych. 

Barcelona aktualnie przebywa na tournee w Stanach Zjednoczonych. W nocy z wtorku na środę polskiego czasu Katalończycy zmierzyli się z Manchesterem City.

Lewandowski mecz rozpoczął na ławce rezerwowych

Nowy szkoleniowiec Barcelony zdecydował, że Lewandowski mecz rozpocznie na ławce rezerwowych. Hansi Flick wpuścił Polaka na boisko w drugiej połowie. 

Do przerwy Barcelona prowadziła 2:1. Gole dla "Dumy Katalonii" strzelili Pau Victor i Pablo Torre. Autorem trafienia dla Manchesteru City był Nico O'Reilly.

Lewandowski mógł rozstrzygnąć losy meczu

Lewandowski na murawie pojawił się w 61. minucie. Chwilę wcześniej Jack Grealish doprowadził do remisu. Kapitan reprezentacji Polski w doliczonym czasie gry powinien strzelić zwycięskiego gola dla Barcelony. "Lewy" w tej sytuacji mógł też podać do dobrze ustawionego kolegi. Jednak zbyt długo zwlekał z podjęciem decyzji i obrońca zdążył z interwencją.

Lewandowski pewnym egzekutorem "jedenastki"

Mecz zakończył się remisem 2:2 i o jego losach zdecydował konkurs rzutów karnych. Jego bohaterem został Ander Astralaga, który obronił dwie "jedenastki" i Barcelona wygrała 4:1.

Jednym z egzekutorów w hiszpańskim zespole był Lewandowski. Najlepszy polski piłkarz okazał się pewnym wykonawcą rzutu karnego. Kompletnie zmylił bramkarza Manchesteru City i w tym pojedynku nie dał mu żadnych szans. 

Barcelona na inaugurację zmierzy się z Valencią

Barcelona pierwszy ligowy mecz rozegra za nieco ponad dwa tygodnie. Jej rywalem w inauguracyjnej kolejce rozgrywek La Liga będzie Valencia. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 8/10 to wynik godny mistrza. Dasz radę zdobyć więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj