Oficjalny debiut Michniewicza na trenerskiej ławce FAR Rabat przypadł na mecz pierwszej rundy eliminacji do Afrykańskiej Ligi Mistrzów. W nim wicemistrz Maroka zmierzył się z swoim odpowiednikiem z ligi nigeryjskiej - Remos Stars FC.
Porażka w kiepskim stylu
Niestety dla Michniewicza i jego piłkarzy końcowy wynik tej konfrontacji nie był pozytywny. Goście przegrali na wyjeździe 1:2 i w rewanżu, który odbędzie się za tydzień będą musieli odrabiać straty.
Kibiców FAR Rabat martwi nie tylko porażka ich zespołu, lecz przede wszystkim fatalny styl gry jaki zaprezentowała w tym spotkaniu ich ukochana drużyna.
Kibice FAR nie widzą przyszłości Michniewicza w różowych barwach
Fani ekipy, której trenerem jest Michniewicz na forach internetowych zgodnie przyznają, że ich zespół doznał zasłużonej porażki, a od patrzenia na jego grę bolały oczy.
Kibice FAR nie mają wątpliwości, że jeśli w najbliższym czasie forma prezentowana przez piłkarzy z Rabatu nie ulegnie znacznej poprawie, to przygoda Michniewicza na afrykańskim kontynencie nie potrwał długo i wkrótce zostanie zwolniony.
Tak więc były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski już na starcie w nowej pracy znalazł się pod ogromną presją.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
