Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojciech Szczęsny przed szansą na debiut w Barcelonie

2 grudnia 2024, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny/East News
Wojciech Szczęsny na ten moment czeka już prawie dwa miesiące. Jest szansa, że we wtorkowym meczu z Mallorcą były golkiper reprezentacji Polski zadebiutuje w barwach Barcelony. Katalończycy nie wygrali żadnego z trzech ostatnich ligowych meczu. W przerwaniu złej passy ma pomóc m.in. zmiana na pozycji bramkarza. 

Szczęsny wrócił z emerytury

Szczęsny w sierpniu ogłosił zakończenie kariery. 34-latek długo nie wytrzymał na sportowej emeryturze. Gdy zgłosiła się do niego Barcelona zmienił zdanie i wrócił do profesjonalnego futbolu.

Szczęsny kontrakt z katalońskim klubem podpisał na początku października. Były bramkarz naszej kadry musiał na początku nadrobić zaległości treningowe. Po powrocie do formy nie zajął miejsca w bramce Barcelony, bo w niej świetnie spisywał się Inaki Pena i Hansi Flick nie widział potrzeby na zmianę numeru jeden.

Przewaga Barcelony stopniała

Szczęsny od października wszystkie mecze Barcelony oglądał z ławki rezerwowych. To jednak ma się zmienić już we wtorek Hiszpańskie media donoszą, że Polak zadebiutuje w ligowym meczu z Mallorcą. 

Barcelona świetnie zaczęła sezon, ale ostatnio spuściła z tonu. Podopieczni Flicka nie wygrali żadnego z trzech ostatnich ligowych pojedynków. W efekcie przewaga lidera hiszpańskiej LaLiga nad drugim w tabeli Realem Madryt stopniała zaledwie do jednego punktu. 

Szczęsny ma pomóc w przerwaniu złej serii

W przerwaniu złej serii ma pomóc zmiana na pozycji bramkarza. Pena w ostatnich meczach już nie imponował swoją grą, a coraz częściej był krytykowany zarówno przez kibiców, jak i ekspertów. 

Według hiszpańskich dziennikarzy we wtorkowy wieczór Pena usiądzie na ławce rezerwowych, a w bramce Barcelony stanie Szczęsny, dla którego będzie to debiut w barwach słynnego klubu z Katalonii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj