Dziennik Gazeta Prawana logo

To dlatego Robert Lewandowski usiadł na ławce rezerwowych Barcelony

4 grudnia 2024, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hansi Flick i Robert Lewandowski
Hansi Flick i Robert Lewandowski/PAP/EPA
Robert Lewandowski wtorkowy mecz hiszpańskiej LaLiga, w którym jego Barcelona zmierzyła się na wyjeździe z Mallorcą obejrzał z ławki rezerwowych. Decyzja Hansiego Flicka zaskoczyła wszystkich. Hiszpańskie media ujawniają dlaczego niemiecki szkoleniowiec zdecydował się na taki ruch. 

Lewandowski i Szczęsny oglądali mecz z boku

Lewandowski od początku obecnego sezonu imponuje formą. Kapitan reprezentacji Polski w barwach Barcelony w rozgrywkach ligowych zdobył już 15 bramek i jest najskuteczniejszym strzelcem LaLiga.

W meczu 16. kolejki Lewandowski nie pojawił się w wyjściowym składzie Barcelony. Co więcej 36-letni snajper nie pojawił się na murawie nawet na minutę. Całe spotkanie z Mallorcą w towarzystwie Wojciecha Szczęsnego oglądał z ławki rezerwowych.

Flick powiedział dlaczego posadził Lewandowskiego na ławce

Decyzja Flicka zaskoczyła zarówno kibiców jak i ekspertów. Czym kierował się niemiecki trener Katalończyków?

Oficjalnie opiekun piłkarzy Barcelony podkreślił, że w jego decyzji nie ma sensu doszukiwać się drugiego dna, bo po prostu chciał dać odpocząć Lewandowskiemu, ale hiszpańskie media mają swoją teorię. 

Hiszpańskie media mają swoją teorię w sprawie Lewandowskiego

Według "La Vanguardia" Flick chciał pokazać Lewandowskiemu, że nie jest ważniejszy niż zespół, a jego indywidualne dokonania nie liczą się bardziej od dobra drużyny.

Zdaniem tego źródła w Barcelonie pojawiły się plotki, że Lewandowski bardziej skupiał się na swoich golach niż wysiłku na rzecz zespołu. 

Barcelona poradziła sobie bez Lewandowskiego

Bez Lewandowskiego w składzie Barcelona pokonała Mallorcę aż 5:1, choć do przerwy był remis 1:1, a cztery gole goście strzelili w ostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry. 

Dzięki temu zwycięstwu Katalończycy zachowali pierwsze miejsce w tabeli hiszpańskiej LaLiga. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj