Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny numerem jeden do końca sezonu. To dlatego wygryzł Penę z bramki Barcelony

3 lutego 2025, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Barcelona - Alaves
Wojciech Szczęsny/PAP/EPA
Wojciech Szczęsny długo czekał na debiut w Barcelonie, ale gdy już dostał szansę, to zanosi się, że łatwo nie odda swojemu rywalowi miejsca w bramce. "W tej chwili wydaje się być dla Hansiego Flicka bezdyskusyjnie pierwszym wyborem" - mówi w rozmowie z Dziennik.pl hiszpański dziennikarz Diego Otero.

Szczęsny z Barceloną już zdobył trofeum

Szczęsny w sierpniu ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery. Jak się okazało 34-latek dług na sportowej emeryturze nie wytrzymał. Już w październiku wrócił do profesjonalnego futbolu.

Były bramkarz reprezentacji Polski odstał propozycję nie do odrzucenia. Gdy zgłosiła się po niego nie trzeba było go długo namawiać. Szczęsny związał się z katalońskim klubem rocznym kontraktem.

Doświadczony golkiper mecze swojej nowej drużyny długo oglądał z ławki rezerwowych. Na debiut musiał czekać aż do początku 2025 roku. Pierwszy raz w bramce Barcelony stanął w meczu Pucharu Króla. Z Polakiem w składzie Katalończycy sięgnęli po Superpuchar Hiszpanii.

Barcelona niepokonana ze Szczęsnym w bramce

Szczęsny bronił też w lidze hiszpańskiej jak i Lidze Mistrzów. 34-latek nie ustrzegł się błędów, ale nim w bramce Barcelona nie przegrała żadnego ze spotkań.

Po niedzielnym wygranym 1:0 pojedynku z Deportivo Alaves Hansi Flick jasno zadeklarował, że teraz to Szczęsny jest numerem jeden w jego zespole.

Jeśli Szczęsny nie obniży "lotów" albo nie zaliczy spektakularnej wpadki, po której Barcelona przegra mecz, to prawdopodobnie będzie pierwszym bramkarzem do końca sezonu - uważa Otero.

W tym elemencie Szczęsny jest lepszy od rywala

Co zdecydowało, że Flick zdecydował się postawić na Szczęsnego, a Penę posadzić na ławce rezerwowych?

Decydujący wpływ na to miała osobowość i doświadczenie Szczęsnego. Polak bronił w wielkich klubach, na najwyższym poziomie, w meczach o wielką stawkę. To przechyliło szalę na jego korzyść. Przed Barceloną bardzo ważne mecze i kluczowa część sezonu. Katalończycy grają na trzech frontach. Flick chce mieć w bramce kogoś, kto mentalnie udźwignie ciężar w najważniejszych meczach. Tym kimś według niego jest właśnie Szczęsny - mówi rozmówca Dziennik.pl.

Szczęsny gra o swoją przyszłość

Kontrakt Szczęsnego kończy się po sezonie. Gdy Polak podpisywał umowę z Barceloną nikt w klubie nie zakładał, że 34-letni golkiper zostanie w Katalonii na dłużej.

Według pierwotnych planów czas Szczęsnego w Barcelonie ma dobiec końca wraz z powrotem do zdrowia Marca Andre Ter Stegena. Dlatego podpisano tylko roczny kontrakt, ale w tej chwili niczego wykluczyć nie można. Tym bardziej, że Inaki Pena nie radzi sobie z byciem rezerwowym i coraz częściej słychać, że myśli nad zmianą klubu. Gdyby tak się stało, to może mieć wpływ na dalszą przyszłość Szczęsnego w Barcelonie - uważa Otero.

Barcelona goli Real

Barcelona w niedzielę ze Szczęsnym w bramce pokonała 1:0 Deportivo Alaves. Zwycięskiego gola dla Katalończyków strzelił Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski z 18. golami na koncie jest najskuteczniejszym piłkarzem hiszpańskiej LaLiga.

Po 22. kolejkach Barcelona jest na trzecim miejscu w tabeli i do prowadzącego Realu Madryt traci cztery punkty. W kolejnej serii gier podopieczni Flicka zmierzą się na wyjeździe z Sevillą.

Barcelona - Alaves
Wojciech Szczęsny/ALEJANDRO GARCIA
Barcelona - Alaves
Wojciech Szczęsny/TONI ALBIR
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 90 proc. zaliczy przynajmniej 4 błędy. 10/10 tylko dla podróżników »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj