Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Córka natchnęła bramkarza Korei Południowej przed meczem z Czechami

12 czerwca 2026, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mundial 2026. Córka natchnęła bramkarza Korei Południowej przed meczem z Czechami
Mundial 2026. Córka natchnęła bramkarza Korei Południowej przed meczem z Czechami/PAP/EPA
Korea Południowa w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata pokonała Czechy 2:1. Wielki wkład w zwycięstwo azjatyckiej drużyny miał bramkarz Kim Seung-gyu, który przed pierwszym gwizdkiem sędziego dzięki połączeniu wideo mógł zobaczyć, że jego nowo narodzona córka właśnie się obudziła. Wcześniej widział ją tylko, gdy spała.

Kontakt z córką dodał bramkarzowi dodatkowych sił

Dobra dyspozycja 35-latka przydała się Koreańczykom; popisał się kluczowymi interwencjami w końcówce meczu w Guadalajarze. Po meczu Kim Seung-gyu wyznał, że natchnęła go w tym dniu córka.

Wcześniej widziałem ją tylko śpiącą, ale dziś nawet nawiązała ze mną kontakt wzrokowy. To dodało mi dodatkowej siły. Dominowaliśmy w meczu, ale i tak straciliśmy pierwszą bramkę. Gdyby spotkanie zakończyło się w ten sposób, to byłaby to moja osobista porażka - powiedział szczęśliwy Kim, cytowany przez "The Korea Times".

Zwycięstwo nagrodą za żmudną rehabilitację

To już czwarty mundial w karierze Kima. Wcześniej rozegrał tylko jeden mecz w MŚ 2014 roku. W turniejach finałowych w latach 2018 i 2022 pełnił role rezerwowego, przegrywając rywalizację między słupkami z Jo Hyeon-woo.

Kariera Kima wydawała się zagrożona na początku 2024 roku, kiedy doznał zerwania więzadła w kolanie. Koreańczyk ocenił, że czwartkowe zwycięstwo było nagrodą za pracę, jaką włożył podczas długiej i żmudnej rehabilitacji.

Rok temu o tej porze zastanawiałem się, czy kiedykolwiek wrócę do formy. Teraz mam nadzieję, że będę mógł zainspirować innych kontuzjowanych zawodników w trakcie rehabilitacji - podsumował koreański bramkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPirlo nie zostanie selekcjonerem reprezentacji Włoch. W tle rosyjskie pieniądze »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj