Katar drugi raz z rzędu na mundialu
Dla Kataru to drugi w historii występ na mistrzostwach świata i drugi z rzędu, ale pierwszy raz po wygranych eliminacjach, bo cztery lata temu byli gospodarzami turnieju. Atut własnego boiska niewiele pomógł, bo po trzech porażkach Katarczycy pożegnali się z mistrzostwami już po fazie grupowej.
Dla Szwajcarów natomiast to szósty z rzędu występ na mundialu. Helweci regularnie przechodzą eliminacje i niemal regularnie kończą udział w mistrzostwach na 1/8 finału. Odstępstwo od reguły zdarzyło się w 2010, kiedy nie wyszli z grupy.
Mecz w San Francisco mógł się zacząć sensacyjnie, bo nie minęło 120 sekund, a wyśmienita sytuację na gola mieli Katarczycy. Po błędzie defensywy Szwajcarii w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Edmilson Junior, ale przegrał pojedynek z Gregorem Kobelem.
Kilka chwil później swoją okazję mieli Helweci. Po prostopadłym podaniu w idealnej sytuacji znalazł się Dan Ndoye, ale Mahmoud Abunada zdołał zatrzymać lecącą do siatki piłkę.
To jednak nie była zapowiedź wymiany ciosów. W kolejnych fragmentach meczu zdecydowaną przewagę mieli Europejczycy, a Katar się bronił i miał duże problemy nie tylko z przedostaniem się pod pole karne rywali, ale z wyjściem z własnej połowy.
Szwajcarom brakowało skuteczności
Szwajcarzy szybko udokumentowali swoją przewagę. W polu karnym bramkarz Kataru powalił jednego z rywali i arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Breel Embolo i pewnie umieścił piłkę w siatce.
Gol nie zmienił obrazu gry. Szwajcarzy nadal przeważali, a ekipa z Półwyspu Arabskiego się broniła i szukała szans w kontratakach. Zespół trenera Murata Yakina stwarzała kolejne sytuacje, ale albo zawodziła skuteczność, albo skutecznie bronił Abunada. Według statystyk podanych przez FIFA w pierwszej połowie Katar miał 116 podań, z czego tylko 67 było celnych, a Szwajcarzy odpowiednio 293 i 261.
Katar skarcił Szwajcarów
Zmiana stron nie przyniosła zmiany obrazu gry. Nadal zdecydowaną przewagę mieli Szwajcarzy, a Katar się bronił i sporadycznie wyprowadzał kontrataki. Druga bramka wisiała w powietrzu, Szwajcarzy mieli kilka wyśmienitych sytuacji, ale piłka nie chciała wpaść do siatki.
W ostatnich minutach Katar zaczął śmielej wychodzić do przodu. Najpierw tuż przed końcem regulaminowym czasu po kontrataku w dobrej sytuacji znalazł się Ahmed Alaaeldin, ale uderzył lekko i w środek bramki. Szwajcarzy nie wyciągnęli wniosków i zostali skarceni. Po kolejnej kontrze, już w doliczonym czasie, do dośrodkowanej z lewej strony piłki najwyżej wyskoczył Boualem Khoukhi i bramkarz Helwetów był bez szans.
Jeszcze Szwajcaria próbowała zaatakować, ale wynik nie uległ zmianie i Katar zdobył pierwszy historyczny punkt na mistrzostwach świata.