Czas Neymara w kadrze dobiegł końca
34-letni napastnik w rozmowie z brazylijskimi dziennikarzami doprecyzował, że jego słowa z 5 lipca o tym, że „nie zdobędzie już w swojej karierze tytułu mistrza świata” oznaczały zapowiedź definitywnego zakończenie reprezentacyjnej kariery.
Po środowej wygranej przez klub Neymara Santos FC z wenezuelskim Universidad Central 4:2 w rozgrywkach Copa Sudamericana Brazylijczyk powiedział rodzimym reporterom, że nie zamierza już więcej grać w zespole "Canarinhos". Mój czas w reprezentacji dobiegł końca. Zapisałem się w historii, byłem bardzo szczęśliwy, oddałem krew, moje życie i zawsze walczyłem za kadrę. Teraz jednak już nie chcę w niej więcej występować - powiedział brazylijskim dziennikarzom Neymar.
Występy Neymara w dużych turniejach nie były udane
Według telewizji Globo Neymar przeszedł do historii reprezentacji Brazylii jako "gwiazda" i "rekordzista". Przypomniała, że zdobył on w kadrze rekordową liczbę bramek - 80. W ekipie "Canarinhos" wystąpił 130 razy.
Z kolei wydawany w Rio de Janeiro dziennik "O Dia" odnotował, że Neymar przyzwyczaił kibiców do częstego zdobywania goli "od początku do końca gry w reprezentacji". Już w swoim debiucie w 2010 r. rozgrywanym przeciwko reprezentacji USA Neymar strzelił gola. W ostatnim, przeciwko Norwegii, również popisał się bramką z rzutu karnego - przypomniała brazylijska gazeta.
Z kolei Radio Grenal odnotowało, że po kontuzji lewego kolana w 2023 r. w meczu z Urugwajem Neymar stracił wysoką formę, a w ostatnim czasie także zaufanie selekcjonera Carlo Ancelottiego. Powrót piłkarza do reprezentacji na tegoroczny mundial, jak dodała rozgłośnia, niemal do samego końca stał pod znakiem zapytania. Rozgłośnia przypomina, że występy Neymara w dużych turniejach, z wyjątkiem igrzysk w 2016 r. oraz Pucharu Konfederacji, nie należały do udanych, a piłkarz w ich trakcie nierzadko odnosił kontuzje.
W 2013 r. Neymar zasilił Barcelonę, przechodząc do katalońskiego klubu z rodzimego Santos FC. Później bronił jeszcze barw Paris Saint-Germain oraz Al-Hilal. Od 2025 r. Brazylijczyk ponownie jest zawodnikiem Santosu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
