Turcja wróciła na mundial po 24 latach
Reprezentacja Turcji przystępowała do turnieju jako jeden z potencjalnych „czarnych koni” mistrzostw świata. Drużyna prowadzona przez Vincenzo Montellę zrobiła w ostatnich latach wyraźny postęp, co potwierdziła awansem do ćwierćfinału Euro 2024.
Turcy wrócili na mundial po 24-letniej przerwie. Ostatni raz wystąpili na tej imprezie w 2002 roku, kiedy wywalczyli brązowy medal. W składzie obecnej reprezentacji nie brakuje jakości – liderami zespołu są Hakan Calhanoglu, Kenan Yildiz oraz Arda Guler.
Kontratak Australii przyniósł prowadzenie
Początek spotkania był wyrównany, a pierwszą dogodną okazję stworzyli Turcy. W 27. minucie Baris Yilmaz dograł do Ardy Gulera, jednak jego strzał został obroniony przez Patricka Beacha.
Chwilę później Australijczycy przeprowadzili błyskawiczną kontrę. Paul Okon-Engstler posłał długie podanie za linię obrony, a Nestory Irankunda wykorzystał swoją szybkość, minął rywali i pewnym strzałem otworzył wynik meczu.
Turcja mogła szybko odpowiedzieć. Najbliżej zdobycia gola był Abdulkerim Bardakci, którego uderzenie z dystansu po interwencji bramkarza zatrzymało się na słupku. Jeszcze przed przerwą Irankunda stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia, lecz tym razem górą był Ugurcan Cakir.
Niewykorzystane okazje zemściły się na Turkach
Po zmianie stron Turcy coraz częściej gościli pod bramką Australii. Groźne sytuacje mieli Guler, Calhanoglu oraz Zeki Celik, jednak Patrick Beach spisywał się bez zarzutu.
Australijczycy również szukali swoich szans. Po rzucie rożnym bliski szczęścia był Harry Souttar, ale jego strzał głową obronił Cakir.
Decydujący cios padł w 75. minucie. Connor Metcalfe otrzymał piłkę przed polem karnym i precyzyjnym strzałem lewą nogą nie dał szans tureckiemu golkiperowi, ustalając wynik na 2:0.
USA liderem grupy D
W końcówce Turcja próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania. Hakan Calhanoglu groźnie uderzył z rzutu wolnego, a Arda Guler szukał okazji do zdobycia kontaktowej bramki, jednak Patrick Beach zachował czyste konto.
Po pierwszej kolejce liderem grupy D są Stany Zjednoczone, które pokonały Paragwaj 4:1. Australia zajmuje drugie miejsce, a w następnej serii spotkań zwycięzcy pierwszych meczów zmierzą się ze sobą. Turcja i Paragwaj staną natomiast przed szansą zdobycia pierwszych punktów w turnieju.