Dziennik Gazeta Prawana logo

Australia zaskoczyła Turcję. "Socceroos" rozpoczęli mundial od zwycięstwa

dzisiaj, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Australia zaskoczyła Turcję. „Socceroos” rozpoczęli mundial od zwycięstwa
Australia zaskoczyła Turcję. „Socceroos” rozpoczęli mundial od zwycięstwa/PAP/EPA
Australia pokonała Turcję 2:0 w meczu grupy D mistrzostw świata rozgrywanym na stadionie BC Place w Vancouver. Bramki dla „Socceroos” zdobyli Nestory Irankunda i Connor Metcalfe. Dzięki wygranej Australijczycy zajmują drugie miejsce w grupie, ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym.

Turcja wróciła na mundial po 24 latach

Reprezentacja Turcji przystępowała do turnieju jako jeden z potencjalnych „czarnych koni” mistrzostw świata. Drużyna prowadzona przez Vincenzo Montellę zrobiła w ostatnich latach wyraźny postęp, co potwierdziła awansem do ćwierćfinału Euro 2024.

Turcy wrócili na mundial po 24-letniej przerwie. Ostatni raz wystąpili na tej imprezie w 2002 roku, kiedy wywalczyli brązowy medal. W składzie obecnej reprezentacji nie brakuje jakości – liderami zespołu są Hakan Calhanoglu, Kenan Yildiz oraz Arda Guler.

Kontratak Australii przyniósł prowadzenie

Początek spotkania był wyrównany, a pierwszą dogodną okazję stworzyli Turcy. W 27. minucie Baris Yilmaz dograł do Ardy Gulera, jednak jego strzał został obroniony przez Patricka Beacha.

Chwilę później Australijczycy przeprowadzili błyskawiczną kontrę. Paul Okon-Engstler posłał długie podanie za linię obrony, a Nestory Irankunda wykorzystał swoją szybkość, minął rywali i pewnym strzałem otworzył wynik meczu.

Turcja mogła szybko odpowiedzieć. Najbliżej zdobycia gola był Abdulkerim Bardakci, którego uderzenie z dystansu po interwencji bramkarza zatrzymało się na słupku. Jeszcze przed przerwą Irankunda stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia, lecz tym razem górą był Ugurcan Cakir.

Niewykorzystane okazje zemściły się na Turkach

Po zmianie stron Turcy coraz częściej gościli pod bramką Australii. Groźne sytuacje mieli Guler, Calhanoglu oraz Zeki Celik, jednak Patrick Beach spisywał się bez zarzutu.

Australijczycy również szukali swoich szans. Po rzucie rożnym bliski szczęścia był Harry Souttar, ale jego strzał głową obronił Cakir.

Decydujący cios padł w 75. minucie. Connor Metcalfe otrzymał piłkę przed polem karnym i precyzyjnym strzałem lewą nogą nie dał szans tureckiemu golkiperowi, ustalając wynik na 2:0.

USA liderem grupy D

W końcówce Turcja próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania. Hakan Calhanoglu groźnie uderzył z rzutu wolnego, a Arda Guler szukał okazji do zdobycia kontaktowej bramki, jednak Patrick Beach zachował czyste konto.

Po pierwszej kolejce liderem grupy D są Stany Zjednoczone, które pokonały Paragwaj 4:1. Australia zajmuje drugie miejsce, a w następnej serii spotkań zwycięzcy pierwszych meczów zmierzą się ze sobą. Turcja i Paragwaj staną natomiast przed szansą zdobycia pierwszych punktów w turnieju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj