Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Belgia zamknęła usta krytykom. Nowa Zelandia rozbita w pył

dzisiaj, 08:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mundial 2026. Belgia zamknęła usta krytykom. Nowa Zelandia rozbita w pył
Mundial 2026. Belgia zamknęła usta krytykom. Nowa Zelandia rozbita w pył/PAP/EPA
Nowa Zelandia przegrała z Belgią 1:5 (0:1) w meczu mistrzostw świata rozegranym w Vancouver. W drugim spotkaniu tej grupy Egipt zremisował z Iranem 1:1. Awans do fazy pucharowej wywalczyły Belgia i Egipt. Iran musi czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach.

Mecz pod dyktando "Czerwonych Diabłów"

Po dwóch remisach - z Egiptem 1:1 i Iranem 0:0 - mocno krytykowana Belgia musiała wygrać z Nową Zelandią, by nie oglądając się na wynik starcia poprzednich rywali zapewnić sobie miejsce w 1/16 finału. Piłkarze z Oceanii, z jednym punktem na koncie, również mieli szansę na awans i musieli walczyć o zwycięstwo.

Mecz w Vancouver od początku toczył się pod dyktando "Czerwonych Diabłów", wśród których wyróżniał się Leandro Trossard. W 11. minucie napastnik Arsenalu Londyn wbiegł w pole karne i trafił z ostrego kąta w wewnętrzną część słupka. Piłkę z linii bramkowej wybił Tyler Bindon.

Dziesięć minut później po uderzeniu Trossarda piłka odbiła się od ręki jednego z Nowozelandczyków. Po analizie VAR sędzia nie przyznał jednak rzutu karnego.

Wreszcie w 28. minucie Belgowie dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Trossard, który ma tylko 172 cm wzrostu, wykazał się sprytem wśród rosłych obrońców nowozelandzkich i z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. W pierwszej połowie wynik mogli podwyższyć Jeremy Doku, który wrócił z krótkiej wizyty w Anglii, gdzie był przy narodzinach syna, oraz Charles De Ketelaere.

91. bramka Lukaku w reprezentacji

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Przewaga Belgów jeszcze wzrosła, czego efektem była druga bramka Trossarda (50.) oraz trafienie z dystansu Kevina De Bruyne (66).

Nowozelandczycy odpowiedzieli golem Elijaha Justa, już trzecim na tym mundialu, ale riposta Belgów była błyskawiczna - wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Romelu Lukaku strzałem głową z pięciu metrów nie dał szans bramkarzowi rywali. Była to jego 91. bramka dla drużyny narodowej. W doliczonym czasie gry rezultat ustalił Alexis Saelemaekers.

Trzecia drużyna mundialu w Rosji w 2018 roku wreszcie zagrała tak, jak oczekiwali od niej kibice. W 1/16 finału Belgia zmierzy się 1 lipca w Seattle z nieznanym jeszcze przeciwnikiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKomuniści największym zagrożeniem dla USA. Według Trumpa zamierzają zamykać kościoły i zabijać ludzi »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj