Oyarzabal poprowadził Hiszpanię do zwycięstwa
Reprezentacja Hiszpanii od początku kontrolowała przebieg spotkania z Austrią i pewnie wywalczyła awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Dubletem popisał się Mikel Oyarzabal, któremu przy obu trafieniach asystował Marc Cucurella. Trzeciego gola zdobył Pedro Porro.
Dla napastnika Realu Sociedad były to już czwarta bramka w trwającym turnieju, co umacnia go w gronie najskuteczniejszych zawodników mundialu.
Lamine Yamal: Liczy się tylko jedno
Po meczu nagrodę dla najlepszego piłkarza spotkania odebrał Lamine Yamal. Skrzydłowy podkreślał, że najważniejszym celem reprezentacji jest dalsza walka o mistrzowski tytuł.
– Teraz każdy mecz jest kluczowy, bo jeśli przegrasz, wracasz do domu. Musimy stale się rozwijać, ale znamy swoją jakość i nie boimy się żadnej drużyny. Mistrzostwa świata to najważniejsze rozgrywki. Każde dziecko marzy o grze w piłkę nożną, a ja myślę tylko o spełnieniu mojego marzenia, czyli wygraniu mundialu z Hiszpanią – powiedział.
Hiszpania w kolejnym meczu zmierzy się z Portugalią lub Chorwacją. Yamal przyznał, że nie ma preferencji co do rywala, choć możliwość gry przeciwko Cristiano Ronaldo byłaby dla niego wyjątkowym przeżyciem.
– Zagranie przeciwko Cristiano Ronaldo byłoby zaszczytem, ale nie ma dla mnie znaczenia, kto będzie naszym kolejnym przeciwnikiem – zaznaczył.
Yamal wrócił do pełni sił
Skrzydłowy Barcelony zdradził również, że jest już w pełni gotowy do gry po kontuzji, której doznał pod koniec kwietnia w meczu ligowym z Celtą Vigo.
– Jestem bardzo zadowolony z awansu. To było dla nas najważniejsze. Stopniowo wracam do formy. Znów mogę szybko biegać i dryblować. Jestem już w stu procentach gotowy do gry, choć muszę o siebie dbać. Od momentu wyjścia z hotelu do ostatniego gwizdka po prostu dobrze się bawię – podkreślił.
De la Fuente: To jeszcze nie jest nasz szczyt
Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis de la Fuente nie ukrywał zadowolenia z postawy swojej drużyny, jednocześnie przekonując, że zespół wciąż ma rezerwy.
– Mam dziś wiele powodów do radości. Odnieśliśmy znaczące zwycięstwo, a drużyna grała fantastycznie. Jednak wciąż jest miejsce na poprawę. Możecie myśleć, że widzieliście w nas to, co najlepsze, ale ta drużyna jeszcze nie osiągnęła swojego potencjału – ocenił szkoleniowiec.
Hiszpanie, którzy w 2024 roku sięgnęli po mistrzostwo Europy, potwierdzają, że należą do ścisłego grona faworytów do triumfu również na mundialu.
Rangnick: Hiszpania była poza naszym zasięgiem
Po końcowym gwizdku klasę rywali docenił także selekcjoner Austrii Ralf Rangnick. Jego zespół przez całe spotkanie nie potrafił znaleźć sposobu na sforsowanie hiszpańskiej defensywy i nie oddał ani jednego celnego strzału.
– Dzisiaj spotkaliśmy przeciwnika, który jest po prostu klasą samą w sobie i któremu naprawdę trudno było się przeciwstawić przez 90 minut – przyznał niemiecki szkoleniowiec.
Rangnick zapowiedział jednocześnie, że pozostanie na stanowisku selekcjonera Austrii. Jego głównym celem będzie przygotowanie drużyny do mistrzostw Europy w 2028 roku.